Dziennik Gazeta Prawana logo

Woś: Korpothriller nad Wisłą [RECENZJA]

Rafał Woś
<p>Rafał Woś</p>Wojtek Górski
4 marca 2022

Zabijcie mnie, ale nie pamiętam. Nie pamiętam, kiedy ostatnio - a nawet czy kiedykolwiek - serwowałem państwu recenzję thrillera korporacyjnego. Czas nadrobić zaległość. Poznajcie „Uwikłanego”.

Kazimierz Jaśkiewicz, „Uwikłany”, Wydawnictwo Poligraf, Brzezia Łąka 2021
Kazimierz Jaśkiewicz, „Uwikłany”, Wydawnictwo Poligraf, Brzezia Łąka 2021

Korpothriller to osobny gatunek literacki, zaś jego klasycy, jak Stephen Frey, Christopher Reich czy Joseph Finder, trafiają na listę bestsellerów „New York Timesa”. Prócz klasycznego thrillera biznesowego osadzonego najczęściej w świecie finansów i bankowości (króluje Wall Street) mamy jeszcze całą masę podgatunków - thrillery prawnicze, polityczne czy technothrillery.

„Uwikłany” jest thrillerem biznesowym, zaś jego akcja nie dzieje się w Nowym Jorku czy Londynie, tylko w polskim sektorze bankowym od września do grudnia 2000 r. „To, o czym tu przeczytacie, jest fikcją. Żadna z występujących postaci w rzeczywistości nie istnieje. Włącznie z narratorem” - zastrzega już na pierwszych stronach autor „Uwikłanego” Kazimierz Jaśkiewicz. Ale spoglądając na jego biogram, możemy przeczytać: „Byłem finansistą (…), poznałem ścieżki konsultingu i pokrętne trakty korporacyjnej dżungli”. Trudno więc nie dostrzec szeregu podobieństw między autorem a głównym bohaterem i narratorem „Uwikłanego” Jankiem Sawickim.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.