Dziennik Gazeta Prawana logo

Wróbel: Pegasus i brzydkie słowo na „m” [OPINIA]

Jan Wróbel
<p>Jan Wróbel</p>Dziennik Gazeta Prawna
21 stycznia 2022

Kwestia podsłuchów, a także innych działań, których podjęcie ułatwiają systemy elektronicznej inwigilacji jak Pegasus, nigdy nie zostanie uregulowana raz na zawsze doskonałymi procedurami. Bo fundamentem procedur i ich stosowania jest, powiedzmy sobie prawdę, moralność wsparta poczuciem przyzwoitości. A mamy czasy, w których czarcie zjednoczenie politycznego radykalizmu oraz obyczajowego liberalizmu zrobiło swoje.

Moralność? To brzydkie słowo na „m”, stanowiące zasłonę dla hipokryzji i patriarchalno-neochrześcijańskiej „wielkiej narracji” systemu dławiącego wolność – tak widzą ład moralny jego krytycy. Dobro? Dobre jest to, co JA akurat dzisiaj uważam za dobre. Współczesna kultura nie oferuje poczucia, że coś jest moralne samo w sobie, że ważne zasady są wspólne tak po prostu i obowiązują nawet wtedy, kiedy moje JA czuje się nimi represjonowane.

Detronizacja „wielkich narracji” i wspólnych definicji oraz apoteoza emocji przynoszą opłakany skutek w bardzo wielu sprawach – Pegasus nie stanowi wyjątku. Prawica krytykuje „lewacki odjazd”, jednak równie chętnie czerpie z zatrutego źródła. Zakup Pegasusa wydarzył się dzięki prawnemu trikowi – pieniądze wypłynęły jako dotacja dla CBA z Funduszu Sprawiedliwości, a nie z budżetu państwa. Moim zdaniem Fundusz Sprawiedliwości to też budżet państwa – odpowiadają na to politycy prawicy. W kolejnych ich wypowiedziach możemy oczekiwać stwierdzeń: „Moim zdaniem to nie było podsłuchiwanie”…

Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.