Dziennik Gazeta Prawana logo

KPO. A wiecie, kto będzie winny, kiedy nasz zamaszysty i sponsorowany rozmach okaże się brzemieniem ponad siły polskich podatników?

Na zdjęciu widać banknot euro powiększony przez lupę
KPO. "Nie ma nic złego w jachtach, solariach i platformach do gry w brydża. Zło kryje się w mechanizmie rozwijania gospodarki za zbyt duże pieniądze, które spadły z nieba" - pisze Jan WróbelShutterstock
14 sierpnia 2025

Wypowiedź premiera dotycząca KPO obrasta memami i złośliwościami, a przecież zawiera myśl wartą raczej przemyślenia niż potraktowania z buta. Cytuję: „Dylemat polegał właśnie na tym: albo stracimy te pieniądze, albo je możliwie szybko wydamy, tak, aby trafiły do polskich przedsiębiorców, polskich firm”.

Na dobrą sprawę nikt, kto miał kiedykolwiek do czynienia z zagranicznymi funduszami pragnącymi zmienić na lepsze życie krajowców, nie może zaprzeczyć – bywało nieraz, że we wspólnym interesie dawcy grantu i biorcy grantu było wydać. Teraz i tu. Nawet kosztem racjonalności, trudno. W końcu, czy tak bardzo racjonalne są związane z wielkimi dotacjami wydatki – te procedowane powoli, z namysłem, poddawane transparentnym ewaluacjom i algorytmowane z suwakiem logarytmicznym w ręku? Otóż, czasem tak, czasem nie.

Pozostało 79% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.