Polski nacjonalizm, czyli przeszłość wyobrażona
Współczesna polska wersja nacjonalizmu wydaje się bardziej efektem rozwoju gospodarczego niż frustracji wywołanej jego wyhamowaniem.
Widmo krąży po Europie – widmo nacjonalizmu. Marine Le Pen, Alternative für Deutschland, architekci brexitu, Geert Wilders z holenderskiej Partii Wolności, Fidesz na Węgrzech, a na rodzimym podwórku Konfederacja (a także, w coraz większym stopniu, PiS) – wszyscy odwołują się do toposów związanych z tożsamością narodową. I wszyscy budzą strach liberalnych elit, gdyż to nacjonalizm – wraz z zarzucanym mu na równi populizmem – jest w oczach tychże elit fundamentalnie sprzeczny z dogmatami liberalnej demokracji, najlepszego na świecie systemu, z dominacją którego nastąpić miał koniec historii.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.