Dziennik Gazeta Prawana logo

Naprawa zamiast kary i zemsty, czyli inne oblicze sprawiedliwości

Były selekcjoner reprezentacji skazany na 20 lat więzienia. Wyrok jest prawomocny
Dzisiaj ofiary przestępstwa, po oddaniu sprawy do sądu, mają niewielki wpływ zarówno na przebieg procesu, jak i na jego wynik. Podobnie sprawcy – choćby nie wiadomo jak bardzo żałowali swoich czynówShutterStock
25 lipca 2025

W 1997 r. wdowa po Matthew Goniwe – jednym z przywódców ruchu antyapartheidowego, bestialsko zamordowanym w czerwcu 1985 r. – stanęła twarzą w twarz z Corneliusem Gertse, oficerem policji specjalizującym się w brutalnych metodach postępowania wobec opozycjonistów. Gertse przyznał się do porwania i zabójstwa Goniwe oraz opisał szczegóły tortur, którym osobiście poddał mężczyznę. Rodzina ofiary otrzymała dostęp do dokumentów policyjnych i mogła zadawać pytania o przebieg śledztwa oraz motywację sprawców.

Podczas konfrontacji Gertse zwrócił się do wdowy, mówiąc: „Proszę pani, proszę mi wybaczyć, choć wiem, że nie zasługuję”. Po czym przeprosił rodzinę Goniwe i okazał skruchę. Wobec ujawnienia faktów i szczerego przyznania się do winy oskarżonemu udzielono amnestii pod warunkiem, że nigdy więcej nie będzie pełnił funkcji policyjnych. Bliscy Goniwe podkreślili, że wyjaśnienia i przeprosiny sprawcy pomogły im uzyskać poczucie sprawiedliwości, którego zwykły proces karny by nie zapewnił – w szczególności odpowiedzi na pytania „dlaczego i w jaki sposób”. Proces ten, przeprowadzony w ramach programu sprawiedliwości naprawczej (restorative justice) Południowoafrykańskiej Komisji Prawdy i Pojednania, został uznany za modelowy przykład pojednania po okrucieństwach systemowej przemocy.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.