Naprawa zamiast kary i zemsty, czyli inne oblicze sprawiedliwości
W 1997 r. wdowa po Matthew Goniwe – jednym z przywódców ruchu antyapartheidowego, bestialsko zamordowanym w czerwcu 1985 r. – stanęła twarzą w twarz z Corneliusem Gertse, oficerem policji specjalizującym się w brutalnych metodach postępowania wobec opozycjonistów. Gertse przyznał się do porwania i zabójstwa Goniwe oraz opisał szczegóły tortur, którym osobiście poddał mężczyznę. Rodzina ofiary otrzymała dostęp do dokumentów policyjnych i mogła zadawać pytania o przebieg śledztwa oraz motywację sprawców.
Podczas konfrontacji Gertse zwrócił się do wdowy, mówiąc: „Proszę pani, proszę mi wybaczyć, choć wiem, że nie zasługuję”. Po czym przeprosił rodzinę Goniwe i okazał skruchę. Wobec ujawnienia faktów i szczerego przyznania się do winy oskarżonemu udzielono amnestii pod warunkiem, że nigdy więcej nie będzie pełnił funkcji policyjnych. Bliscy Goniwe podkreślili, że wyjaśnienia i przeprosiny sprawcy pomogły im uzyskać poczucie sprawiedliwości, którego zwykły proces karny by nie zapewnił – w szczególności odpowiedzi na pytania „dlaczego i w jaki sposób”. Proces ten, przeprowadzony w ramach programu sprawiedliwości naprawczej (restorative justice) Południowoafrykańskiej Komisji Prawdy i Pojednania, został uznany za modelowy przykład pojednania po okrucieństwach systemowej przemocy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.