Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Może Piketty wyliczyłby nam reparacje od Niemiec? Ciekawe, jakie by były reakcje…

Reparacje od Niemiec
"A ja się zastanawiam, co by było, gdyby Piketty domyślał ten swój argument do końca i wyliczył realne koszty rabunkowego wyzysku, którego polska gospodarka doświadczyła ze strony niemieckiego sąsiada" - pisze Rafał Woś.Shutterstock
14 czerwca 2025

Thomasa Piketty’ego przedstawiać pewnie nie trzeba. Z obowiązku powiedzmy tylko, że autor głośnego „Kapitału w XXI wieku” ma w Paryżu swoją szkołę ekonomiczną, często zabiera głos w europejskiej debacie, a jego kolejne badania zawsze odbijają się szerokim echem. Z tą – „Colonial extraction and unequal exchange have shaped two centuries of North-South inequality” – będzie pewnie podobnie.

Piketty (razem z Gastonem Nievasem) przygląda się w niej głębszym przyczynom nierówności ekonomicznych w skali globalnej. Znajduje je (co dość oczywiste) w minionych 250 latach, zwłaszcza w czasie tzw. pierwszej globalizacji będącej mieszanką intensyfikacji wyzysku kolonialnego oraz eksplozji handlu na niespotykaną wcześniej skalę, czyli w latach 1800–1914.

Bilans handlowy Europy i reszty świata skrywa niespodziankę

Przez cały XIX w. kraje takie jak Wielka Brytania, Francja, Holandia i Niemcy miały w relacjach ze swoimi koloniami ogromny deficyt wymiany w szczycie (w latach 80. XIX w.) sięgający nawet 4 proc. całego światowego PKB. Tajemnica jest jednak dość prosta do wyjaśnienia. W owych czasach kolonie służyły przecież jako zasobnik surowców nieprzetworzonych: zbóż, bawełny, minerałów. Północ potrzebowała ich do produkowania towarów przetworzonych, które nie trafiały jednak potem na rynki Południa. A to dlatego, że mieszkańcy kolonii byli (z wyjątkiem wąskiej elity) zbyt biedni, by móc je kupować.

Pozostało 88% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.