Wybory prezydenckie 2025. Kwestionowanie wyników jest skazane na porażkę
Po uchwale PKW, prawomocność wyboru polskiego prezydenta jest oczywista. Mimo – chyba nieskutecznej – akcji kwestionowania wyniku wyborów prezydenckich prowadzonej przez Romana Giertycha i Ryszarda Kalisza ze wsparciem Leszka Millera
Celem (oczywiście wprost nieartykułowanym) było wywrócenie elekcji i doprowadzenie do tego, że w pałacu na Krakowskim Przedmieściu zasiądzie ktoś „właściwy”. Ktoś, kto będzie czynnie współdziałał w praktycznej delegalizacji prawicy (o delegalizacji PiS parokrotnie mówił otwarcie Roman Giertych) i odebraniu jej możliwości już nawet nie przejęcia przez nią władzy, tylko wręcz wywierania wpływu na kształt życia publicznego i społeczeństwa.
Akcja ta demonstrowała zarazem w sposób spektakularny, jak bardzo liberalne elity boją się perspektywy zdobycia większości i utworzenia rządu przez PiS. Jak bardzo boją się „rozliczeń za rozliczenia” – przede wszystkim za sposób przejęcia mediów publicznych i prokuratury.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.