Tajne życie konspiratora, czyli sekrety polskiego podziemia
Konspirator musiał mieć świadomość, że może zostać aresztowany. Armia Krajowa nieustannie uczyła ludzi, jak powinni dbać o bezpieczeństwo – swoje i organizacji.
Pierwszy do lokalu kontaktowego w Alejach Jerozolimskich w Warszawie wszedł Roman Kiźny. Niedługo później miał się w nim pojawić jego współpracownik. Z perspektywy czasu dzień i godzina ich spotkania były zaproszeniem do udziału w tragedii. 13 października 1941 r. o godzinie 13. Jakby tego było mało, równo o 13.13 otworzyły się drzwi, przez które do środka wpadli gestapowcy. Pierwszy wszedł cywil, za którym stali umundurowani Niemcy z bronią maszynową. „Wstałem i zrobiłem półzwrot do okna – wspominał po latach Kiźny – z zamiarem wyskoczenia, ale w tym samym momencie znalazł się przy mnie ów cywil i chwycił mnie za kołnierz, a następnie za krawat”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.