Wojna, migranci i „nasi chłopcy”. Jak historia wraca do polityki polsko-niemieckiej?
Podczas corocznej pielgrzymki rodziny Radia Maryja na Jasną Górę bp Wiesław Mering, emerytowany ordynariusz diecezji włocławskiej, stwierdził, że przyjazne relacje między Polakami i Niemcami są niemożliwe. Jego słowa wywołały lawinę komentarzy. We wtorek Ministerstwo Spraw Zagranicznych wystosowało nawet notę dyplomatyczną do Stolicy Apostolskiej, oczekując wyciągnięcia konsekwencji wobec emerytowanego hierarchy.
Stosunki polsko-niemieckie stały się ostatnio jednym z głównych tematów w krajowej polityce. Nie tylko z powodu zatargu o zawracanie migrantów, lecz także szeregu innych wydarzeń: kontrowersji wokół upamiętnienia w Berlinie polskich ofiar II wojny światowej, renowacji zabytków Wrocławia czy trójmiejskiej wystawy „Nasi chłopcy”, opowiadającej o tysiącach mieszkańców Pomorza przymusowo wcielonych do armii III Rzeszy. Warto przyjrzeć się nieco bliżej tej najnowszej odsłonie antyniemieckiego wzmożenia, zaczynając od perspektywy historycznej, która moim zdaniem może pomóc w zrozumieniu obecnej sytuacji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.