Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Spadek po Norymberdze

Proces w Norymberdze. Na ławie oskarżonych w pierwszym rzędzie: Goering, Hess, Von Ribbentrop, Keiter, Rosenberg, Frank, Frick, Streicher, Funk i Schacht. 23 listopada 1945 r.
Proces w Norymberdze. Na ławie oskarżonych w pierwszym rzędzie: Goering, Hess, Von Ribbentrop, Keiter, Rosenberg, Frank, Frick, Streicher, Funk i Schacht. 23 listopada 1945 r.fot. Alamy Stock Photo/BE&W
20 listopada 2025
Ten tekst przeczytasz w 14 minut

Rozpoczęte 80 lat temu prace Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze były najbardziej spektakularnym momentem powojennych rozliczeń ze zbrodniami III Rzeszy. Swoją rolę odegrali w nich również Polacy.

We wtorek 2 stycznia 1945 r. brytyjskie i amerykańskie samoloty nadciągnęły nad Norymbergę. W ciągu kilku godzin bombardowania zniszczeniu uległo blisko 90 proc. zabytkowego Starego Miasta. Gdy wojna dobiegła końca, Norymberga przypominała pustynię, z gruzami zamiast piasku. Jednym z nielicznych ocalałych ważnych obiektów był Pałac Sprawiedliwości. Dziesięć miesięcy po tamtym niszczycielskim nalocie znalazł się w centrum zainteresowania dużej części świata. To w nim obrady miał toczyć Międzynarodowy Trybunał Wojskowy mający osądzić przywódców III Rzeszy.

Dostęp do budynku otrzymali nieliczni. Żeby nikt niepowołany nie dostał się do środka, ten imponujący, zbudowany z szarego piaskowca gmach otoczono zasiekami. Amerykańska żandarmeria wojskowa skrupulatnie sprawdzała każdego wchodzącego. Główne wejście zabezpieczono dodatkowo dwoma czołgami, a także wartą wojskową – choć jej faktyczna rola sprowadzała się do oddawania honorów członkom trybunału oraz oficerom.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.