Kronikarz Europy Wschodniej
Uhonorowany Nagrodą Literacką Europy Środkowej "Angelus" Josef Szkvorecky to pisarz niesłusznie u nas niedoceniany. Być może sukces "Przypadków inżyniera ludzkich dusz" pozwoli mu wreszcie dotrzeć do szerszej publiczności
W gronie trzech wieszczów czeskiej prozy drugiej połowy XX wieku Josefovi Szkvoreckiemu przypadła rola Zygmunta Krasińskiego. Tak się złożyło, że - podobnie jak Krasiński przy Mickiewiczu i Słowackim - Szkvorecky (rocznik 1924) w trójcy z Kunderą i Hrabalem pełni rolę dopełniającą. To oczywiście absurd, wynikający z ludzkiej potrzeby porównywania rzeczy nieporównywalnych. Dość powiedzieć, że polska literatura nie dorobiła się po II wojnie prozaika choćby w części tak wybitnego i wszechstronnego jak autor "Przypadków inżyniera ludzkich dusz" (debiutujących w czasach dwudziestolecia Gombrowicza i Iwaszkiewicza tu nie wliczam).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.