Dziennik Gazeta Prawana logo

Edgar Allan Poe w konwencji pop

27 czerwca 2018

Warszawska inscenizacja okazała się świetnym spektaklem teatralnym i mierną operą. Czy taka jest przyszłość teatru muzycznego?

Muzyka Philipa Glassa nie zaskoczyła, nie zachwyciła i nie rozczarowała. Zbiór kilkudziesięciu sprawdzonych przez minimalistę motywów powracał w coraz to nowych konstelacjach o wielkiej hipnotycznej sile oraz ilustracyjnej sugestywności. Z zamkniętymi oczami można było zgadywać, że spektakl dobił właśnie do sceny żałobnej albo budzącego optymizm poranka. Zespół pod dyrekcją Wojciecha Michniewskiego dobrze poradził sobie z niewinnie brzmiącą, ale najeżoną rytmicznymi pułapkami partyturą.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.