Wonderland nad Tamizą
Oksford to niezwykłe miasto, nie tylko z powodu uniwersytetu, ale także z racji niezwykłego zagęszczenia wątków baśniowych
"Alicja w Krainie Czarów" powstała na łódce płynącej w górę Tamizy. Wielebny Charles Lutwidge Dodgson, znany pod pseudonimem Lewis Carroll, opowiedział ją trzem małym siostrom, by umilić im niedzielną przejażdżkę rzeką przez Oksford. Jedną z pasażerek była przyszła bohaterka książki, Alice Liddell.
Jeśli ktoś wybiera się właśnie do Oksfordu i chciałby podążyć za uczestnikami tamtej wycieczki, nie musi wcale schodzić do zimnej rzeki. Wystarczy, że przejdzie się ustrojonymi świąteczną iluminacją ulicami miasta, nie tylko słynącego z uczoności, ale też przepełnionego atmosferą baśni. I to tych w najlepszym gatunku.
Łódka Lewisa Carrolla wyruszyła spod mostu Folly - my kierujemy się stamtąd ku centrum miasta, mijając po drodze nadrzeczne łąki, którymi od ośmiu wieków spacerują w weekendy pokolenia studentów i wykładowców. Tuż obok rozciąga się obszerny dziedziniec Christ Church College, chyba najbardziej znanego spośród oksfordzkich kolegiów. Gotycki hall, ozdobiony portretami kanclerzy uczelni, zawsze pełen jest turystów: to tutaj kręcono sceny z Hogwartu do "Harry’ego Pottera". Mało kto zwraca uwagę na niepozorne schody wiodące ku pomieszczeniom średniowiecznej kuchni. To prototyp słynnej króliczej nory, do której wpadła Alicja. Autor opowieści spędził w kolegium kilkadziesiąt lat jako wykładowca matematyki. Osoby związane z Christ Church College można rozpoznać w postaciach baśni Lewisa Carrolla. Również jego ulubienica, Alicja, była córką dziekana kolegium, późniejszego rektora oksfordzkiego uniwersytetu.
Dwa kroki dalej stajemy na Carfax, skrzyżowaniu głównych ulic średniowiecznego miasta, gdzie stykały się dzielnice zamieszkane przez studentów i mieszczan. Jedni i drudzy nie przepadali za sobą. W dzień świętej Scholastyki, 10 lutego 1355 roku, dwóch żaków bawiących się w karczmie na Carfax uznało, że piwo, które piją, jest lichym cienkuszem: zawartość kufla wylądowała na głowie gospodarza. W bijatyce, która się z tego wywiązała, zginęło 30 mieszczan i 63 studentów. Opiekujący się uniwersytetem król uznał jednak, że student porządnej uczelni ma prawo do porządnego napitku. Odtąd co roku burmistrz i rada miejska szli ulicami miasta z odkrytymi głowami w pokutnej pielgrzymce. Miasto płaciło nadto po jednym pensie za każdego zabitego studenta - w sumie 5 szylingów i 3 pensy. Karę egzekwowano do 1825 roku.
Z Carfax warto skręcić w prawo i główną ulicą Oksfordu, High Street, dojść do Magdalen College. Wykładał tu literaturę Clive Staples Lewis, autor "Opowieści z Narnii". Podobnie jak Lewis Carroll wykorzystywał on przerwy między absorbującymi uczelnianymi zajęciami do budowy przejścia w zupełnie inny, ukryty wymiar świata własnej wyobraźni. Rolę króliczej nory pełniła tu stara szafa. Pisarz wpadł na pomysł opowieści o przygodach Łucji i jej rodzeństwa, kiedy to podczas wojny w jego domu na peryferiach Oksfordu zakwaterowano kilka dziewczynek, wcześniej ewakuowanych z bombardowanego przez Niemców Londynu.
Tropiąc baśniowe wątki w topografii Oksfordu, nie sposób ominąć Exeter College. W katedrze języka staroangielskiego pracował tu John Ronald Reuel Tolkien, autor "Hobbita", "Władcy Pierścieni" oraz "Silmarillionu". Również ten uczony pisarz mocno związał się z miastem i jego krajobrazem. Spoglądając z okien kolegium na kopułę Radcliffe Camera, najwyższego budynku w okolicy, Tolkien na jego wzór kreślił w wyobraźni wizję świątyni Morgotha, wybudowanej przez czarodzieja Saurona w Numenorze.
W najbliższym sąsiedztwie Exeter College skupiają się budynki najstarszych kolegiów Oksfordu.
Na bramie niedalekiego Trinity College widnieje postać gryfa. Trzy podobne stwory znajdziemy też w herbie kolegium (każde stare kolegium w Oksfordzie ma własny herb). Gryf, nazwany niepoprawnie Smokiem w tłumaczeniu Marianowicza, jest jedną z postaci występujących w "Alicji w Krainie Czarów". W tej opowieści bestia wyróżnia się zdecydowanie złymi manierami. Lewis Carroll sparodiował w ten sposób studentów i wykładowców kolegium rywalizującego z jego rodzimym Christ Church College.
Pod znakiem Gryfa studiował między innymi Richard Francis Burton, XIX-wieczny podróżnik i tłumacz na angielski "Baśni z tysiąca i jednej nocy".
Za Trinity College, po drugiej stronie wiodącej na północ ulicy trafiamy na pub Eagle and Child (zwany przez wtajemniczonych Bird and Baby), gdzie spotykali się Tolkien i Clive Staples Lewis. Z licznych rozmów prowadzonych przy barowym stoliku narodził się niejeden pomysł wykorzystany później w książkach obydwu sławnych pisarzy.
Z Trinity sąsiaduje Balliol College, szczycące się? metryką najstarszego kolegium w Oksfordzie: założono je w 1263 roku. Szacowny wiek placówki zupełnie nie przeszkadza w tym, by jej wychowankowie cieszyli się opinią najbardziej lewicowych studentów w mieście. Z kolei studenci Trinity uchodzą za konserwatystów, co powoduje nieustanną wymianę dowcipnych, lecz złośliwych żartów pomiędzy wspólnotami tych dwóch zacnych kolegiów. Wszystko jednak odbywa się na cywilizowanym poziomie, tak jak przystało na Oksford.
Uniwersytet w Oksfordzie, razem z Bolonią i Paryżem, a także bratnim Cambridge, należy do ścisłęj czołówki najstarszych uniwersytetów świata. Wszystko tutaj wygląda inaczej, niż na "zwyczajnych" uczelniach tego typu, także angielskich. Studenci nie dzielą się tu na wydziały, lecz na kolegia. Zamiast profesorów kształcą ich "fellows", uczeni opiekunowie, również związani z konkretnym kolegium. Każdy "college" pielęgnuje własne obyczaje, wywodzące się często z czasów średniowiecza. Dość powiedzieć, że dopiero od 30 lat mogą studiować tu kobiety, a i to nie na wszystkich kolegiach.
Dalej w kierunku północnym droga wiedzie do wznoszących się nad brzegiem Tamizy malowniczych ruin opactwa Godstow. To tutaj pewnego letniego popołudnia 1862 roku dopłynęła łódka, wioząca wielebnego Charlesa Lutwidge Dodgsona i trzy siostry Liddell, tutaj też późniejszy autor "Alicji" zakończył swoją opowieść. Dziewczynkom bardzo się ona spodobała, więc uprosiły opiekuna, by czym prędzej spisał to, co powiedział. Resztę już znamy.
@RY1@i02/2010/250/i02.2010.250.196.0007.001.jpg@RY2@
FOT. SHUTTERSTOCK.COM
Wieża Toma wznosi się nad głównym wejściem do Christ Church College
Jacek Borkowicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu