Zrób sobie relaksujący the best of
Kilka godzin w stylu smooth może zanudzić. Dlatego z nowych płyt jazzowych wokalistek wybraliśmy tylko najlepsze numery. Oto nasza składanka na zimowe wieczory
"Unlike Me"
Zamknij oczy w ciemnym pokoju. Albo otwórz oczy w planetarium. Zwłaszcza kiedy jest szansa na deszcz meteorów. Słuchając tej piosenki, pomyśl życzenie, na pewno się spełni. Głos Kate Havnevik z Oslo podaje tylko dobre wiadomości.
"My Somewhere To Go"
Jeśli nie lubisz "Driving Home For Christmas" Chrisa Rea, podczas podróży samochodem na święta słuchaj Chiary. Muzyka lekka jak płatki śniegu. Duże niebezpieczeństwo, że słuchając, przestaniesz myśleć o rzeczywistości i wpadniesz w poślizg.
"Baby I’m A Fool"
Trudno uwierzyć, że tę piosenkę napisała młoda dziewczyna z Filadelfii, a nie bracia Gershwinowie albo Cole Porter. Słuchając, bez trudu wyobrazisz sobie, że jesteś w kawiarni przy hotelu Ritz w Paryżu, gdzie na małej scenie śpiewa Melody. Poproś kogoś do tańca, nucąc "Baby I’m a Fool Who Think It’s Cool To Fall in Love".
"If The Stars Were Mine"
"Dałabym ci wszystkie gwiazdy, gdyby były moje". Brzmi trochę jak bajka, trochę jak muzyka z pozytywki. Możliwe, że Gardot słuchała tej piosenki w dzieciństwie, w wykonaniu swojej babci Polki.
"St. James Infirmary"
Amerykański standard folkowy wykonywany wcześniej przez Louisa Armstronga i Billie Holiday. Koncertowa wersja w wykonaniu Wilson i jej zespołu wciąga fortepianową solówką i gitarowymi wstawkami. Siedem minut piosenki wystarczy, by to, co miało zrobić się dzisiaj, odłożyć na jutro.
"Watch the Sunrise"
Wokalny duet Cassandry i Johna Legenda. Tym numerem warto rozpocząć dzień. W szlafroku, z dymiącą kawą w ręku, patrząc na padający śnieg. Spóźnienie do pracy gwarantowane. Wieczorem, po romantycznej komedii w stylu "Bezsenności w Seattle", skutecznie przedłuży wzruszenie.
Vince Benedetti meets Diana Krall - Heartdrops "The News"
Temat otwierający płytę. Diana nagrała album, jeszcze zanim wydała swoją pierwszą solową płytę. W "The News" króluje jednak puzon Benedettiego. Rozbudowany numer sprawdzi się jako towarzysz samochodowej podróży po ozdoby choinkowe, ale też jako tło do wieczornego przeglądu prasy.
"Detroit Blues"
Powolny, lejący się blues da największą satysfakcję wieczorem. Po ciężkim dniu wypełnionym na przykład świątecznym myciem okien rytmiczny fortepian Diany zrelaksuje lepiej od gorącej kąpieli.
"Who Are You"
Pełen pokaz możliwości wokalnych kanadyjskiej blondynki. Trwający niemal dziewięć minut numer powinien popłynąć z głośników po obfitej kolacji. Rozleniwia jak deszcz za oknem.
@RY1@i02/2010/245/i02.2010.245.196.031a.001.jpg@RY2@
wp, ms
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu