Grammy dla panów?
Rok temu ceremonię rozdania najważniejszych nagród muzycznych opanowały wokalistki z Beyoncé, Lady GaGą i gwiazdą muzyki country Taylor Swift na czele. Te trzy panie uzbierały 12 Grammy. Jest duża szansa, że na najbliższej ceremonii rządzić będą panowie.
Faworytem jest Eminem, którego nominowano aż 10 razy, w tym w najważniejszych kategoriach: nagranie, piosenka i album roku. Murowanym faworytem kategorii debiut jest Justin Bieber, który otrzymał MTV Award jako najlepszy wokalista. W kategorii nagranie roku znalazło się tylko jedno wykonanie kobiece: zespół country z wokalistką Lady Antebellum.
Nominacjom towarzyszą kontrowersje. Wśród najlepszego wykonania pop znalazła się , której przecież bliżej do jazzu. Nominację w kategorii najlepsze wykonanie - pop (kolaboracja/duet) otrzymał Herbie Hancock, a o tytuł piosenki roku walczy utwór Cee Lo Green o mało przyjaznym tytule "F**k You".
Wśród nominowanych jest tylko jedno polskie nazwisko - w projekcie Meeting Of The Spirits nominowanym w kategorii muzyka klasyczna gra pianista Jan Jarczyk.
Najważniejsze nagrody przemysłu muzycznego zostaną wręczone 13 lutego w Staples Center w Los Angeles.
@RY1@i02/2010/240/i02.2010.240.196.033b.001.jpg@RY2@
WP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu