Dziennik Gazeta Prawana logo

Ze ścieżki w bok

"Serce do gry" Piotra Wojciechowskiego cieszy literacką fantazją, umiejętnością zaskakującego puentowania i uważnej obserwacji. To ciepły, choć przesycony smutkiem zbiór opowiadań o samotności i przypadkowości

Piotr Wojciechowski dał się poznać jako autor jednego z najoryginalniejszych prozatorskich cykli w dziejach polskiej literatury drugiej połowy zeszłego stulecia. Począwszy od swojego debiutu powieściowego ("Kamienne pszczoły", 1967), przez kolejne znakomite książki - wymieńmy choćby "Czaszkę w czaszce", "Wysokie pokoje" czy "Obraz napowietrzny" - konsekwentnie budował alternatywną fabularną rzeczywistość, w której XX wiek, jaki znamy, ustąpił epoce Mitteleuropy, swego rodzaju uogólnionym Austro-Węgrom, zachowującym kulturową i etniczną różnorodność wchodzących w ich skład regionów. To było odważne - pisać w PRL-u o tym, że PRL nigdy nie zaistniał. Ale nie tu leży podstawowa wartość ówczesnej prozy twórcy "Kamiennych pszczół", tylko w jego sposobie postrzegania świata i prowadzenia narracji. Wojciechowski miał w sobie coś z Borgesa i coś z Itala Calvina - z taką lekkością mieszał realizm z mistyfikacją, tworzył ad hoc ideologie i mitologie, pozwalał sobie na purnonsensowe, erudycyjne żarty.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.