Wsłuchany w siebie
"Niedotykalny" Johna Banville’a to wyrafinowana proza o maskach i pozach w sztafażu powieści szpiegowskiej
Prawdziwe zapiski Anthony’ego Blunta, historyka sztuki i szpiega na usługach ZSRR, ujawniono dopiero w ubiegłym roku, ćwierć wieku po jego śmierci. Nic dziwnego, że brytyjską Bibliotekę Narodową szturmowały wówczas tłumy - Blunt to bohater jednego z najbardziej elektryzujących skandali politycznych, jakie ojczyzna Jamesa Bonda przeżyła w ubiegłym wieku. A było tak: na początku II wojny światowej NKWD zwerbowało pięciu studentów uniwersytetu Cambridge. Jednym z pierwszych był właśnie Anthony Blunt, z wykształcenia filozof, z przekonań - marksista. Blunt kamuflował się nieźle, za sprawą rodzinnych koneksji miał bowiem dojścia do samej rodziny królewskiej (później pracował m.in. jako ekspert w prywatnej galerii Elżbiety II). Gdy w 1964 roku został zdemaskowany, wiele wskazywało na to, że konszachty z sowieckim imperium ujdą mu na sucho - sprawę zatuszowano. Afera rozpętała się dopiero w późnych latach 70., kiedy do skóry Bluntowi dobrała się Margaret Thatcher.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.