Nowości DVD
"Blizna" i "Przypadek" - naszpikowane aluzjami do rzeczywistości PRL filmy Krzysztofa Kieślowskiego - świetnie bronią się także bez politycznego kontekstu.
"Blizna" (1976) uchodzi za typowy produkcyjniak kina moralnego niepokoju. Ale historia budowy kombinatu - błędna z ekonomicznego punktu widzenia i prowadzona przez władze bez konsultacji z mieszkańcami i prowadząca do konfliktów - to tylko po części pamflet na PRL. Główny bohater, dyrektor Bednarz (świetna rola Franciszka Pieczki), poświęca życie prywatne i przyjaciół, zostawia rodzinę na Śląsku i buduje lepsze jutro dla swoich krajan na Mazurach. Ma poczucie misji, które słabnie w zderzeniu z brutalną rzeczywistością i konfliktami wokół zakładu, co - jak się zdaje - jest uniwersalnym schematem uwikłania w pracę, bez względu na system. Zdymisjonowany wraca do rodziny.
"Blizna" momentami przypomina paradokument, dużo tu zatrzymanych w kadrze autentycznych scenek rodzajowych.
Zrealizowany w 1981 roku "Przypadek" to legenda, jedna z najważniejszych pozycji w dorobku Kieślowskiego. Reżyser pokazuje trzy warianty losu jednego człowieka, studenta medycyny Witka (Bogusław Linda). Kiedy umiera mu ojciec, chłopak postanawia przerwać studia i wyjechać do Warszawy. Biegnie na dworzec, kupuje bilet i rzuca się w pogoń za odjeżdżającym pociągiem. W zależności od tego, czy zdąży i kogo potem spotka, jego los potoczy się innym torem - stanie się partyjnym aktywistą, działaczem opozycji lub przykładnym mężem i ojcem. Przypadek rządzi życiem - mówi Kieślowski - reżyseruje prawie wszystko: pozycję społeczną, światopogląd, wyznanie, a nawet miłość do innej osoby. Co jest więc wartością stałą, oprócz spraw ostatecznych? Uczciwość i sumienie, którym Witek jest wierny niezależnie od tego, na którą stronę barykady rzucił go przypadek.
@RY1@i02/2010/212/i02.2010.212.196.028b.001.jpg@RY2@
@RY1@i02/2010/212/i02.2010.212.196.028b.002.jpg@RY2@
Cezary Polak
@RY1@i02/2010/212/i02.2010.212.196.028b.003.jpg@RY2@
Łacińskie słówka versus szminka Chanel? Wybór jest oczywisty. Zwłaszcza na londyńskich przedmieściach lat 60., gdzie w gospodarstwach domowych królują zmywalne tapety i szydełkowe kapy. Jenny (Carrie Mulligan), nastoletnia uczennica zasłuchana w szansony Gainsbourga, gdy tylko nadarza się sposobność, pozostawia ten świat bez żalu i oddaje się romansowi z podejrzanie ustosunkowanym amantem. Feeria luksusów, blichtru i rozrywki szybko się jednak kończy. Film osnuty na motywach autobiografii brytyjskiej dziennikarki Lynn Barber w oryginalnej wersji nosi tytuł "An Education". Rzecz zaiste bardzo edukacyjna - zamiast iść w romanse, lepiej pójść na Oksford, a pierwszą szminkę Chanel kupić po magisterium. Dzięki kilku niezłym gagom i uroczemu Peterowi Sarsgaardowi ucieszy nie tylko doktorantki na wydziale fizyki, które wybrały karierę naukową.
Zofia Smolińska
@RY1@i02/2010/212/i02.2010.212.196.028b.004.jpg@RY2@
Ekranizacja komiksu "Straceńcy" wydawanego w latach 2003 - 2006 przez DC Comics. Bohaterowie są członkami elitarnego oddziału komandosów, których próbuje się pozbyć powiązany z CIA Max. Twórcy filmu pokazali, jak popsuć dobry komiks. Z wyrazistych bohaterów powstały filmowe bezbarwne postaci, a z dynamicznej komiksowej akcji zrobiono bezsensowną nawalankę. Przywódca Potępionych, który przypomina skrzyżowanie Roberta Downeya Jr. z Sylvestrem Stallone’em, miota się, błądząc między sugestiami podwładnych, a ci oddają się jego rozkazom, nie wierząc w ich powodzenie. Sama grupa maszerująca na tle amerykańskiej flagi wygląda nie jak komandosi, ale komicy robiący sobie jaja z filmów akcji. Po serii bardzo dobrych ekranizacji komiksów w stylu "Hellboya" i "Sin City" przyszedł czas na adaptacyjną porażkę o nazwie "The Losers".
Wojciech Przylipiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu