Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Nie będzie wakacyjnego hitu 2010

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Wydawcy nie są w stanie wypromować piosenki w każdej rozgłośni radiowej czy telewizji, więc o kolejnej "Córce Rybaka" nie mamy co marzyć.

Czym różni się wakacyjny hit od zwykłego przeboju? Przede wszystkim powinien być strawny dla wszystkich - to nie może być klubowy numer dla nastolatków, ale przebój, który będzie nuciła cała rodzina, z dziadkiem włącznie.

No i nie zaszkodzi, jeśli tekst będzie traktować o słońcu i zabawie. W końcu rozbrzmiewać będzie przede wszystkim na plażach i w ogródkach piwnych. Wzorcowym tego przykładem może być znienawidzona przez krytyków "Macarena", która doczekała się 13 oficjalnych wersji i powszechnie uznawana jest za wakacyjny hit wszech czasów.

Tymczasem o wielkich polskich hitach możemy ostatnio jedynie pomarzyć.

Od kilku lat nie możemy doczekać się nie tylko przeboju na miarę "Chałupy welcome to" Zbigniewa Wodeckiego (jak on sam przyznawał, ta piosenka pozwoliła mu na dostatnie życie "przez kilka godzin"), "Córki rybaka" Wałów Jagiellońskich czy "Daj mi tę noc" grupy Bolter, ale choćby "Baśki" Wilków. Brakuje piosenek, które, chcąc nie chcąc, nuciłaby cała Polska.

Niby udane piosenki wciąż się pojawiają, ale żadna z nich nie może wyrosnąć. Modne utwory promowane w radiu nie mają szans stać się prawdziwymi wakacyjnymi hitami - utwory, takie jak "Wybaczam ci" Agnieszki Chylińskiej czy "To jest komiks" duetu Kukulska - Dąbrówka, są skierowane głównie do młodych słuchaczy obeznanych z muzyką klubową. Dla starszego pokolenia okazują się nieznośne.

Przed laty wylęgarnią wielkich letnich hitów - oprócz radia - były bijące rekordy popularności festiwale muzyczne w Opolu i Sopocie. Ich ranga znacząco jednak spadła. Festiwal sopocki w tym roku w ogóle się nie odbył i nie wiadomo, jaka będzie jego przyszłość. Festiwal w Opolu został przeniesiony na wrzesień, więc trudno się spodziewać, że wylansuje wakacyjny hit - co najwyżej piosenkę do nucenia w długie jesienne wieczory. Imprezy nie doczekały się swojego następcy, bo trudno za takiego uznać lansujący muzyczną tandetę drugiego sortu festiwal Top Trendy.

Największym jednak problemem jest to, że w Polsce niewiele wytwórni jest zainteresowanych promowaniem piosenek, które nie mają szansy pociągnąć za sobą znaczącego wzrostu sprzedaży płyt. Pojedynczy singiel wcale nie musi stać się przebojem, a wówczas nakłady włożone w jego promocję nie zwrócą się w ogóle. "Hit musi być puszczany wszędzie, po kilka razy dziennie. Inaczej nic z tego nie będzie" - mówił w wywiadzie dla Onet.pl Zbigniew Wodecki. Ale wydawcom trudno jest wypromować piosenkę jednocześnie we wszystkich znaczących stacjach telewizyjnych i radiowych. A zbyt duża konkurencja nie służy wykreowaniu jednego hitu.

Ponadto polski rynek muzyczny ciągle trwa w bolesnym rozkroku między przeszłością płyt CD a słabo rozwiniętą infrastrukturą cyfrowej dystrybucji muzyki. W Stanach Zjednoczonych takie gwiazdy jak Black Eyed Peas czy Kylie Minogue wciąż zarabiają krocie na wakacyjnych hitach dzięki sklepom internetowym. Zeszłoroczny hit "I Got a Feeling" autorstwa Black Eyed Peas stał się międzynarodowym wakacyjnym hymnem.

Singiel zaliczono do pierwszej piątki najpopularniejszych przebojów wszech czasów - tuż za "Hey Jude" Beatlesów. Według statystyk Nielson SoundScan w samych Stanach Zjednoczonych kompozycja znalazła blisko sześć milionów nabywców, bijąc tym samym rekord Flo Ridy i jego "Low" w kategorii najlepiej sprzedającego się singla w historii.

Tymczasem w Polsce pojedynczych piosenek - czy to na płytach, czy w formie plików mp3 - nie kupuje niemal nikt. Efekt jest taki, że od czasów "Baśki" Wilków urlopowicze nie doczekali się hitu, który zjednoczyłby pokolenia.

@RY1@i02/2010/132/i02.2010.132.000.007b.001.jpg@RY2@

Fot. Łukasz Ostalski/Reporter

W 2002 roku Wilki nagrały "Baśkę"

Marcin Staniszewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.