Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Śmierć i zmartwychwstanie amerykańskiego pisarza

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

"Alternatywa" to jedno z magicznych słów współczesności. Każdy chciałby mieć cudowną możliwość wycofania się z obecnego kształtu swego życia na rzecz czegoś innego, pełniejszego, lepszego.

O absurdalności owej koncepcji przeciwżycia, ale i o problemach ze sprecyzowaniem, czym jest życie właściwe, opowiada właśnie wznowiona powieść Philipa Rotha.

Pochodzące z 1986 roku "Przeciwżycie" zostało wydane w Polsce w latach 90., ale szybko (i niesłusznie) zostało zapomniane. "Przeciwżycie" - powieść z cyklu o Zuckermanie - to Roth w pigułce. Pojawiają się tu wszystkie niemal obsesje trapiące pisarza w czasie długiej drogi twórczej. Tożsamość, żydostwo, erotyka, starzenie się, śmierć, małżeństwo, pisanie... Każdy wątek znajduje w tej powieści własny akapit.

Roth rozbija czytelnicze przekonania, naszą pewność co do tego, że na kartach powieści pojawia się bohater, którego przygody poznajemy od początku do końca, a strzelba wypala przepisowo, w odpowiednim akcie. W "Przeciwżyciu" nic nie wypala, a jeśli już, to w najmniej oczekiwanym momencie i z pogwałceniem wszelkich procedur. Autor raz po raz zrywa przymierze zawarte z czytelnikiem, ożywiając tych, którzy powinni już nie żyć, uśmiercając tych, którzy przeżyli, a przede wszystkim stosując swą ulubioną sztuczkę gry z postaciami bohatera/narratora/pisarza.

Wszystko zaczyna się w momencie pogrzebu Henryego Zuckermana, dentysty, brata znanego pisarza Nathana Zuckermana. Wygłaszająca przemowę na pogrzebie żona tłumaczy zebranym, jak ważna była dla jej męża małżeńska więź intymna. Ale to tylko jej wersja zdarzeń. Z notatek, które znajduje Nathan, wynika, że Henry miał kochankę, w której był szaleńczo zakochany. W alternatywnej odsłonie wersji życia Henry z operacji wychodzi cało. Jedzie do Izraela, gdzie staje się gorliwym wyznawcą zapalonego syjonisty Lippmana, który obiecuje Żydom, że rozwiąże ich problem strachu. Ale po chwili Roth znów zrywa opowieść, by bohaterem tragedii uczynić samego Nathana - pisarza, który po trzech nieudanych małżeństwach chciałby się ustatkować, poślubić swoją kochankę Marię i mieć z nią dziecko. Teraz Natan poddaje się operacji, by... umrzeć, a w kolejnym akcie powrócić jako mąż Marii i ojciec jej nienarodzonego jeszcze dziecka.

W tej szalonej opowieści, gdzie każda historia jest tylko fragmentem pewnej wersji życia, Roth przygląda się możliwościom decydowania o własnym losie, mierząc się jednocześnie z szaleństwem literatury. Kto jest pisarzem, a kto bohaterem? Kto żyje, a kto tylko wymyśla swoje życie? I jeśli to autor właśnie ma to błogosławieństwo bądź przekleństwo, by wiecznie podważać własne ja, uciekać przed nim i na nowo je tworzyć, to co powiedzieć o niepiszących? Przecież - pokazuje Roth - oni też nieustannie tworzą alternatywne wersje własnego życia, choćby oddając się tragikomicznym romansom, które mają ich na chwilę oddzielić od codzienności.

"Przeciwżycie" to chyba jedna z najbardziej złożonych powieści Rotha. Rzecz bez początku i bez końca, z wielkim znakiem zapytania co do wszystkiego, o czym w niej mowa. Jeśli nie można ustalić, co jest prawdziwym życiem, to jak dotrzeć do sedna innych, zdawałoby się, podstawowych ustaleń? Na przykład - co znaczy być Żydem. Czy bardziej żydowski jest Henry, uczący się hebrajskiego pod kierunkiem politycznego postrzeleńca, czy Nathan, ze zdumieniem odkrywający swoje oburzenie z powodu antysemickich uwag, jakie padają pod jego adresem w Anglii?

W książce Rotha, jak to w dobrej literaturze, nie ma prostych odpowiedzi, są tylko pytania. Jeżeli jakakolwiek oczywista refleksja wynika z "Przeciwżycia", to taka, że życie jest w swej istocie absurdalnie wręcz skomplikowane. I niewiele da się z tym zrobić.

@RY1@i02/2010/046/i02.2010.046.000.016b.001.jpg@RY2@

"Przeciwżycie" Philip Roth

Czytelnik 2010

Patrycja Pustkowiak

patrycja.pustkowiak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.