Dziennik Gazeta Prawana logo

Bezpieczna melancholia Emmanuelle Seigner

26 czerwca 2018

Solowy album Emmanuelle Seigner nie ma przebojowości nagrań Charlotte Gainsbourg, ale jest kolejną płytą potwierdzającą dobrą formę francuskiej piosenki.

"Dingue" to nie "IRM" Gainsbourg i Becka zdobywająca szturmem światowe listy przebojów, a Seigner, choć próbuje odczarować wizerunek pustej gwiazdeczki i żony wybitnego reżysera, nie do końca jest w tym konsekwentna. Choćby dlatego, że Roman Polański pojawia się na tej płycie - w duecie z Emmanuelle w "Qui Etes-Vous", przedostatnim utworze z "Dingue", a także symbolicznie jako duchowy mistrz aktorki.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.