Dziennik Gazeta Prawana logo

Między intymną poezją a muzycznym eksperymentem

27 czerwca 2018

"Jestem tu nowy" - głosi najsłynniejszy czarny poeta Ameryki na swoim pierwszym od 16 lat albumie. I faktycznie, to zupełnie nowy Gil Scott-Heron.

Lata dzielące go od wydanej w 1994 roku "Spirits" spędził w narkotykowym widzie, pogrążony w depresji. Czarni współbracia, w tym Brian Jackson i członkowie harlemskiej grupy The Last Poets, pogrzebali pamięć o bardzie Black Arts Movement, widząc, jak na koncertach, jeszcze w latach 80., potyka się o własne słowa, które podpowiada mu publiczność, jak gubi ich sens i nie potrafi zapełnić dziur w pamięci.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.