Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Podwójny Bowie z przebojami

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Koncertowy album "A Reality Tour" dowodzi, że muzyka brytyjskiego artysty jest ponadczasowa i oryginalna, choć lubi czerpać z różnych źródeł. I przede wszystkim pozwala spokojniej oczekiwać na kolejne studyjne nagrania Bowiego

Do sprzedaży trafiła właśnie "A Reality Tour", wyśmienita podwójna płyta z zapisem ostatniej, a zarazem największej w karierze trasy koncertowej jednego z gigantów popu i rocka, Davida Bowiego.

W Polsce z niejasnych przyczyn Bowie nie cieszy się renomą, na jaką zasługuje. Jesteśmy jedynym krajem na świecie, w którym odwołano koncert Bowiego, bo nie sprzedały się bilety. Tym bardziej warto sięgnąć po nowe wydawnictwo: dla fanów to pozycja obowiązkowa i szansa na wirtualne choćby uczestnictwo w show danym przez mistrza, zaś ci, którzy do tej pory jeszcze nie byli jego wyznawcami, mają okazję przekonać się, że jego dorobek muzyczny zasługuje na uwagę.

Na ścieżce dźwiękowej znalazł się reprezentatywny wybór przebojów z całego przekroju kariery brytyjskiego muzyka: od "Changes" i "The Man Who Sold The World" przez elektroniczne numery z czasów współpracy z Brianem Eno jak "Heroes", największe hity z lat 80. "China Girls" i "Ashes to Ashes" po najnowsze numery z płyt takich jak "Earthling", "Heathen" czy ostatniej studyjnej produkcji Bowiego "Reality". Koncert odbył się w listopadzie 2004 r. w Dublinie. Bowie zadziwiał nie tylko znakomitą dyspozycją wokalną, ale też wybornym nastrojem, który siłą rzeczy udzielał się publiczności, zaś firmowa mieszanka przebojów okazała się prawdziwą petardą: tego zestawu numerów nie da się wysłuchać w statecznej zadumie. Co więcej, zarówno stare, jak i nowsze kawałki brzmią równie dobrze, odsłaniając podstawową prawdę o muzyce Bowiego: jest ponadczasowa, ponadtrendowa i oryginalna, choć lubi czerpać inspiracje z najrozmaitszych źródeł. Znakomite brzmienie jest zasługą także muzyków towarzyszących gwiazdorowi podczas tej trasy, zwłaszcza pianisty Mikea Garsona oraz czarnoskórej basistki i wokalistki Gail Ann Dorsey, która w brawurowy sposób wykonuje z Bowiem "Under Pressure", śpiewane niegdyś z Freddiem Mercurym. Można oczywiście żałować, że wśród trzydziestu paru utworów zabrakło "Space Oddity" czy "The Jean Genie", ale to są drobiazgi.

Trasa "Reality Tour", jak na razie ostatnia w karierze Bowiego, zbierała świetne recenzje, mimo iż zakończyła się wcześniej, niż planowano, z powodów zdrowotnych: konieczna była operacja serca u blisko 60-letniego muzyka. Sprawa na tyle poważna, że ostatnie kilka koncertów odwołano, a Bowie od tamtej pory niezwykle rzadko występuje na żywo. Co ciekawe, podczas tej trasy zdarzył się jeszcze inny potencjalnie groźny wypadek: na koncercie w Oslo Bowie został trafiony prosto w oko patyczkiem od lizaka, ciśniętego na scenę przez jednego z widzów. Jednak po kilku minutach za kulisami, gdzie usunięto mu ciało obce, powrócił na scenę i dokończył występ, kwitując całą sytuację z właściwym sobie bezwzględnym humorem: "Na szczęście trafiłeś w to popsute". Bowie jest bowiem praktycznie ślepy na jedno oko.

Podwójne "A Reality Tour" to album, który warto mieć na półce nie tylko jako uzupełnienie wydanego wcześniej DVD z tym samym koncertem. Niepotwierdzona, ale też niezdementowana przez zazwyczaj bardzo wyczulonego na bzdurne plotki Davida, wieść niesie, że muzyk pracuje w Belinie nad materiałem na nową płytę studyjną. Możemy sobie umilić czas oczekiwania, delektując się dotychczasowymi osiągnięciami muzycznego idola w energetycznym, koncertowym wydaniu.

@RY1@i02/2010/028/i02.2010.028.000.015a.001.jpg@RY2@

Fot. AP

"A Reality Tour" była ostatnią jak dotąd trasą koncertową w karierze Bowiego

@RY1@i02/2010/028/i02.2010.028.000.015a.002.jpg@RY2@

"A Reality Tour" David Bowie

Sony Music

Katarzyna Nowakowska

katarzyna.nowakowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.