Twórczy niepokój sennych ballad podbitych dubem
Massive Attack odzyskuje formę po rozpadzie grupy i ostatnim nieudanym albumie "100th Window" znów jest w grze. Jednak nie proponuje powtórki z odświeżającej rewolucji z lat 90.
Nie stara się przewiercić wyświechtanego trip-hopu na wylot ani stworzyć muzyki tła, bezwiednie unoszącej się nad elektronicznymi poszumami, jak to, co wydał z siebie w 2003 r. Owszem, zapowiadające płytę pornograficzne wideo powoli buduje nastrój grozy jak z wczesnego Portis-head, doprawiony odrealnionym wokalem księżniczki dream popu Hope Sandoval.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.