Uroki roztaczane przez zwłoki
Nie ma takiej tragedii, która z czasem nie stałaby się przedmiotem komedii. "Burke i Hare" w reżyserii Johna Landisa to idealny film na początek nowego roku
Czas podsumowań i rozliczeń oraz niewesołych myśli związanych ze światowym kryzysem domaga się dopełnienia w postaci komedii. Najlepiej okrutnej i czarnej. A któż w tej dziedzinie lepszy od Brytyjczyków? Opowieść o XIX-wiecznych mordercach z Edynburga, którzy sprzedawali ciała swoich ofiar szacownym uniwersyteckim profesorom anatomii, ma w sobie wszystkie potrzebne elementy. Jest upiorna i śmieszna, przenosi nas w jeszcze gorsze i trudniejsze czasy, a swą bezlitosną ostateczną puentą każe nam zapomnieć o naszych drobnych dzisiejszych zmartwieniach.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.