Kościotrup gra na gzymsie
Czy projekcje wideo, pokazy slajdów na ulicach, budynkach i przedmiotach użyteczności publicznej mogą oswoić przestrzeń? Krzysztof Wodiczko udowadnia, że tak
Nadchodzi zmierzch. Ciemność jeszcze nie zapadła, ale monumentalna Allegheny County Memorial Hall (Sala Pamięci Hrabstwa Allegheny) w Pittsburghu ożywa. Oczom zdumionych przechodniów ukazuje się iluminacja zupełnie inna od tej, która na co dzień podkreśla walory architektoniczne klasycystycznego gmachu. Po obu stronach rzędu pilastrów pojawia się gigantyczna świetlna klawiatura, a potem monstrualne dłonie ludzkiego szkieletu wygrywające upiorną melodię na akordeonie. Z bliska wygląda to jeszcze bardzie groteskowo, a zarazem przerażająco. Plamy światła na fasadzie ujawniają inskrypcje - fragmenty ścian, na których odbywa się projekcja, pokryte są wygrawerowanymi nazwami bitew i wojen. Czyżby artysta bezcześcił pamięć poległych? Wprost przeciwnie. Raczej uświadamiał dwuznaczna rolę instytucji schowanej za rzeźbiarskimi dekoracjami. Allegheny County Memorial Hall w Pittsburghu, jak każda sala pamięci w Stanach Zjednoczonych, jest nie tylko pomnikiem i wyrazem hołdu, lecz także areną wydarzeń kulturalnych - koncertów, konwentów, spotkań literackich. Autor tej zrealizowanej w 1986 roku instalacji, Krzysztof Wodiczko, zwraca uwagę na dwuznaczną rolę instytucji będącej skrzyżowaniem mauzoleum z estradą.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.