Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sienkiewicz lubił lolitki

29 czerwca 2018

Zbiór esejów "Od sasa do lasa" to subiektywny aneks do podręcznika kultury polskiej

Janusz Tazbir ze swadą demaskuje falsyfikaty, oddaje hołd luminarzom i dzieli się z czytelnikami swoimi fascynacjami lekturowymi. Liczący blisko pięćset stron tom składa się z trzech części. Otwierające książkę "Falsyfikaty" mają podtekst interwencyjny. Autor tropi różnego rodzaju fałszywki powstałe w Polsce i krajach europejskich, w zadziwiający sposób żywotne oraz odporne na krytykę naukową. Profesor Tazbir rekonstruuje m.in. interpretacyjne koleiny, w które zabrnęli tacy luminarze jak Czesław Miłosz. W rozdziale "Magnat spalony za przejście na judaizm" prof. Tazbir przytacza anegdotkę o autorze "Zniewolonego umysłu", który na spotkaniu noblistów w Wilnie kajał się, że grób "tego męczennika wiary" czczony był przez litewskich Żydów przy jego niewiedzy. Zdaniem Miłosza ów fakt mógłby posłużyć "za przykład deformacji umysłu przez wychowanie w duchu nacjonalistycznym, z czego musiałem później sam wyzwalać się z trudem". Sęk w tym, że poza szeptaną legendą spisaną przez Józefa Ignacego Kraszewskiego (Tazbir zamieszcza tekst oryginału z 1839 roku) nie istnieją żadne dowody na istnienie Walentyna Potockiego, który za swoją konwersję miał trafić na stos w XVIII wieku. Brak jakiejkolwiek wzmianki o tym incydencie nie tylko w raportach przebywających wtedy na terenie Rzeczypospolitej nuncjuszy papieskich. O Ger Cedeku (po hebrajsku "sprawiedliwie nawrócony") milczały także akta wileńskiej gminy żydowskiej, w których przeprowadzono kwerendę przed 1939 rokiem. Nie przeszkadza to jednak niektórym współczesnym publicystom powielać tę wiadomość jako pewnik. Ciekawostką rozdziału jest falsyfikat, który miał podkreślić rolę Polaków w kolonizowaniu Ameryki - dziennik niejakiego Zbigniewa Stefańskiego, włocławskiego mieszczanina, który jakoby dotarł do Nowego Świata z grupą rodaków w 1608 roku.

W kolejny rozdział prof. Tazbir poświęcił "Badaczom polskiego obyczaju i kultury" - Brücknerowi, Kitowiczowi, Wasylewskiemu, Bystroniowi, Łozińskiemu. Eseje z finałowej części dotyczą ulubionych autorów badacza, do których należy Jan Potocki. Profesor Tazbir przekonuje, że autor "Rękopisu znalezionego w Saragossie" był uzależniony od ekstremalnych wrażeń. Nawet w sielskiej Warszawie nie oparł się pokusie lotu balonem w 1790 roku, mimo że niedługo przedtem podobna eskapada zakończyła się śmiercią pasażerów, którzy spłonęli tuż nad samą ziemią. Autor dowodzi, że to balansowanie na granicy życia i śmierci Potocki "przeniesie na bohaterów swoich opowieści, stale umieszczających życie na ostrzu szpady, nie zawsze przecież zwycięskiej".

Bodaj najbardziej kontrowersyjne sądy formułowane przez prof. Tazbira - choć wcale nie odosobnione i podzielane także przez innych cytowanych w tekście badaczy - dotyczą Henryka Sienkiewicza. Autor analizuje fragmenty twórczości i epistolografii noblisty, m.in. upodobań erotycznych pod kątem jego upodobań erotycznych, które przejawiały się w fascynacji małoletnimi dziewczynkami oraz skłonnością do sadyzmu. Podobnie jak Potocki, Sienkiewicz przelewał niestandardowe preferencje na swoje bohaterki. Nie bez kozery Oleńka, Helena i Baśka były porywane, a Ligia, Danuśka, czy Nel dodatkowo maltretowane.

Czyta się te eseje jednym tchem - prof. Tazbir to uczony w piśmie erudyta i wnikliwy badacz, ale także świetny gawędziarz i stylista.

@RY1@i02/2011/252/i02.2011.252.196.027a.001.jpg@RY2@

@RY1@i02/2011/252/i02.2011.252.196.027a.002.jpg@RY2@

Małgorzata Toruńska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.