Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Sześć filmów rocznie

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

30-letni filmowiec z dorobkiem kilkunastu pełnometrażowych obrazów? Takie rzeczy tylko w amerykańskim kinie niezależnym. Joe Swanberg jest przedstawicielem nurtu zwanego mumblecore (od ang. mumble - "mamrotać" i core - "jądro, rdzeń"). Autoironiczny termin został ukuty przez Andrew Bujalskiego, jednego z najciekawszych niezależnych reżyserów młodego pokolenia, zaś jego sens odnosi się do dużego udziału (często dość bełkotliwych, nierzadko improwizowanych) dialogów w strukturze filmu. Obrazy realizowane w ramach mumblecore to niskobudżetowe produkcje opowiadające zazwyczaj o codziennym życiu młodych ludzi tuż po szkole, jeszcze bez określonego kierunku w życiu. Filmy Swanberga podążają za bohaterami, ich relacjami z innymi ludźmi, nie koncentrując się na konwencjonalnie pojmowanej akcji. Istotnym wyznacznikiem stylu jest tu skrajny naturalizm.

Swoje pierwsze filmy kręcił jedną kamerą bez żadnej ekipy, do tej pory nie posługuje się gotowym scenariuszem. To pozwala mu na niezwykłą płodność twórczą: w 2011 roku zrealizował sześć filmów.

Swanberg był gościem tegorocznego American Film Festivalu we Wrocławiu. Sundance Channel w ramach miniprzeglądu wyemituje 17 grudnia aż pięć jego filmów: debiutancki "Kissing on the Mouth", "Uncle Kent", "LOL", "Nights and Weekends" oraz "The Mountain, The River and The Road". Kameralne, czasem manieryczne, urzekają bezpośredniością i brutalnie szczerą wizją międzyludzkich relacji. Szczególnie udany pod tym względem jest nakręcony w 2006 roku "LOL" śledzący losy kilku młodych ludzi: Tima, który woli gadać na czacie, niż iść do łóżka ze swoją dziewczyną, Chrisa, który swój związek prowadzi głównie przez telefon, i Aleksa, który woli fantazjować o dziewczynach z internetowych stron porno, niż podjąć prawdziwą relację. "New York Times" pisał w recenzji: "Wpływ technologii na relacje społeczne został poddany subtelniejszej analizie przez innych filmowców, m.in. Davida Cronenberga, ale ten operujący mikroskalą, niskobudżetowy obraz podejmuje temat ze świeżym spojrzeniem".

KN

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.