Płyty, filmy, koncerty
to kolaboracja tyleż egzotyczna, ile nieudana. I nie ma mowy o niespodziance - współpraca twórcy "Berlina" z legendą thrashu była z góry skazana na niepowodzenie. Nie chodzi nawet o to, że oba muzyczne światy do siebie nie pasują: historia rocka widziała projekty o wiele dziwaczniejsze, a jednak udane (choćby fantastyczny kawałek nagrany przez Toma Waitsa z didżejskim kolektywem N.A.S.A. na płycie "The Spirit of Apollo" czy gościnny występ Marianne Faithfull na "Memory Remains" Metalliki właśnie). Ale album "Lulu" jest idealnym przykładem, jak nie należy łączyć różnych gatunków.
Metallica została zepchnięta na drugi plan. Ciężkie brzmienie gitar i monotonne riffy budują dźwiękowe tło dla melodeklamacji Reeda. Nie ma w tych kompozycjach żadnej inwencji, nie ma pomysłowych rozwiązań, brakuje energii. Wszystko stłumione przez smętne zawodzenie Lou Reeda - jeśli ktoś nie lubił tego artysty już wcześniej, na "Lulu" dostanie odpowiedź dlaczego. Zaś inspirowane dramatami Franka Wedekinda teksty dowodzą, dlaczego Reed zwyciężył w niedawnej ankiecie magazynu "NME" na najbardziej przecenionego tekściarza wszech czasów.
Basista Metalliki Robert Trujillo powiedział, że zespół pracuje nad nowym albumem. Powinni się pospieszyć, byle tylko zatrzeć fatalne wrażenie, jakie zostawia po sobie "Lulu".
@RY1@i02/2011/214/i02.2011.214.196.027a.001.jpg@RY2@
Jakub Demiańczuk
Debiut nowego projektu muzycznego wokalisty i gitarzysty o pseudonimie KaCeZet. Jego reggae’owo-dancehallowe melodie nie czarują nowatorstwem, są jednak przyzwoitym tłem dla dobrych tekstów. KaCeZet ciekawie bawi się akcentem i melodyką polskiego języka, składając przy tym dobre teksty w stylu: "Witam witalnie świat fajnie że o tym mówisz brat/ale samo gadanie to mało zwitalizuj swoje ciało/by marzenie realizowało". Miłe dla ucha lawirowanie między banałem a niepotrzebnym patosem.
@RY1@i02/2011/214/i02.2011.214.196.027a.002.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
nagrywana w Hamburgu, Paryżu, komponowana podczas podróży Nneki. Słychać w niej radość, pozytywną energię, optymizm, a przede wszystkim autentyczność. Styl Nneki trudno porównać z czymkolwiek. Dopóki nie posłuchacie, nie wierzcie, że śpiewa jak Erykah Badu albo Neneh Cherry. Miesza raga, soul, afrobeat, hip hop. Dodaje to tego żywy, hipnotyzujący rytm, który możenie znać z jej singla "Heartbeat". Śpiewa o afrykańskim słońcu, problemach Nigerii, skąd pochodzi część jej rodziny. Potrafi być rozczulająca albo bardzo serio. Zawsze porywa.
@RY1@i02/2011/214/i02.2011.214.196.027a.003.jpg@RY2@
Marta Strzelecka
Tym razem wychodzi kolekcjonerska edycja nagranego w słynnym studiu Abbey Road w Londynie albumu "Wish You Were Here". Jak zwykle przy takich wydawnictwach wisienką na torcie są dodatki. Tutaj są to m.in. 20-minutowa wersja "Shine on You Crazy Diamond" zarejestrowana podczas koncertu na Wembley w 1974 roku oraz przebój "Wish You Were Here" z udziałem skrzypka jazzowego Stephane’a Grappelli. Dodatkowo ukazała się jeszcze kompilacja "A Foot In The Door: The Best Of Pink Floyd".
@RY1@i02/2011/214/i02.2011.214.196.027a.004.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Od studiów na Oksfordzie, przez krótki okres stabilizacji, współpracę z MI6 i IRA, po pobyt w amerykańskim więzieniu. Biografia jednego z największych przemytników narkotyków ubiegłego wieku Howarda Marksa to temat na kilka filmów. Bernard Rose zdecydował się na opowieść o nim jako ofierze własnego mitu i własnej słabości. Realizacyjnie wyszedł zwycięsko - znakomicie oddaje klimat poszczególnych dekad. Na aktorski medal zasłużył Rhys Ifans jako Nice. Gorzej z tempem filmu i napięciem.
@RY1@i02/2011/214/i02.2011.214.196.027a.006.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Dwoje młodych ludzi wypełnia ostatnią wolę swojej matki i wyrusza do Libanu (w filmie nazwa kraju nie pada), by odnaleźć swojego ojca i brata. Podróż do ojczyzny przodków będzie dla nich okazją do odkrycia traumatycznej prawdy o losach ich matki. Szlachetne, ale nieprzyjemne kino. Oczywiście w tym przypadku nie chodzi o estetyczne rozkosze, ale Kanadyjczyk Denis Villeneuve nie mówi nic nowego ani o bliskowschodnim konflikcie, ani o głębi ludzkiego cierpienia. Pozostawia widzów obojętnych na tragiczny los swoich bohaterów.
@RY1@i02/2011/214/i02.2011.214.196.027a.007.jpg@RY2@
JD
Mroczna wariacja na temat znanej baśni, podpisana przez reżyserkę "Zmierzchu". Zamiast wilka mamy wilkołaka terroryzującego mieszkańców wioski, zamiast leśniczego - opętanego żądzą zemsty kleryka o twarzy Gary’ego Oldmana, a Kapturkiem jest wielkooka Amanda Seyfried, zakochana w miejscowym buntowniku bez powodu. Reszta do bólu przewidywalna i fatalnie zagrana, choć stylowo nakręcona. Miała być podróbka Tima Burtona, wyszedł "Zmierzch", tyle że bez wampirów.
@RY1@i02/2011/214/i02.2011.214.196.027a.008.jpg@RY2@
Jakub Demiańczuk
Czasami każdemu się marzy możliwość poprawienia życiowych błędów - choćby wersja poprawiona naszego żywota też miała być daleka od doskonałości. Przed taką szansą staje bohater "Erratum" Michał (Tomasz Kot). Historia zaczyna się od przymusowego wyjazdu w rodzinne strony: bucowaty szef chce, aby Michał odebrał z cła w Szczecinie jego nową brykę. Pech chce, że Michał powoduje wypadek i musi pozostać w mieście dłużej, niż zakładał, odwiedzić ojca (Ryszard Kotys), z którym relacje nie układają się najlepiej i odpowiedzieć samemu sobie na kilka ważnych pytań.
Debiutancki film Marka Lechkiego to dobrze opowiedziana, spójna i dająca się łatwo zinternalizować opowieść o serii nieoczekiwanych zdarzeń w życiu przeciętnego trzydziestoparolatka. Bez zadęcia, bez koturnu, tak po prostu szczerze i od serca. Fakt, na tle licznych poronionych płodów polskiej kinematografii "Erratum" to rzadki gatunek - film z wiarygodnym bohaterem, niedrewnianymi dialogami, realistycznie zarysowanymi sytuacjami i jakąś głębszą myślą w podtekście. W dodatku reżyser miał pomysł na aktorskie wykorzystanie Tomasza Kota, którego talent zazwyczaj marnowany jest w debilnych komediach. Cóż, błądzić to rzecz ludzka - i o tym właśnie jest ten film.
@RY1@i02/2011/214/i02.2011.214.196.027a.009.jpg@RY2@
Katarzyna Nowakowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu