Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Nie przegap w TV

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Niebezpieczne lotniska. 8 października 2008 roku samolot nepalskiej linii lotniczej Yeti Airlines rozbił się w czasie lądowania na lotnisku Tenzing-Hillary w Lukli. W katastrofie zginęło 18 osób, jedna cudem przeżyła. To nie pierwsza i zapewne nie ostatnia katastrofa, jaka zdarzyła się na tym nepalskim lotnisku, uważanym za jedno z najniebezpieczniejszych na świecie. Nie mogło go zabraknąć w zestawieniu przygotowanym przez twórców dokumentu "Niebezpieczne lotniska". Zobaczymy w nim 10 ekstremalnych miejsc na ziemi, na których lądują samoloty. Na liście znalazły się też Międzynarodowy Port Lotniczy Juliana na wyspie Saint Maarten i North Front Airport w Gibraltarze. Nieprzewidywalna pogoda, krótkie pasy, skrajnie trudne położenie (budynki, skały) - czasami wszystko naraz. Oto dlaczego zdarza się na nich więcej katastrof niż gdzie indziej. Autorzy wspominają te najbardziej spektakularne i wskazują problemy i zagrożenia, jakie tam występują.

@RY1@i02/2011/205/i02.2011.205.196.006c.001.jpg@RY2@

WP

Niedziela z... Mariuszem Szczygłem. Bohatera spotkania w TVP Kultura przedstawiać chyba nie trzeba. Mariusz Szczygieł jest jednym z najwybitniejszych polskich reporterów, ma za sobą także epizod telewizyjny - prowadził pierwszy polski talk-show "Na każdy temat". Jest także fanatycznym wręcz czechofilem i znawcą historii i kultury naszych południowych sąsiadów. Poświęcił Czechom m.in. dwie książki: "Gottland" (uhonorowany Europejską Nagrodą Literacką) oraz "Zrób sobie raj". Mariusz Szczygieł będzie oczywiście gościem programu i właściwie to powinno wystarczyć za zachętę do spędzenia niedzielnego wieczoru z TVP Kultura. Ale magnesem będą także dwa dokumenty: "Obywatel Havel" (kadr na zdjęciu) oraz "Czeski sen" Víta Klusáka i Filipa Remundy. Zobaczymy także "Diamenty nocy" Jana Němeca, jeden z najważniejszych filmów czeskiej Nowej Fali.

@RY1@i02/2011/205/i02.2011.205.196.006c.002.jpg@RY2@

JD

Billy Elliot. W kinach możemy właśnie oglądać ekranizację "Jane Eyre" Charlotte Bronte, gdzie jedną z głównych ról zagrał znakomity angielski aktor Jamie Bell. Natomiast TVP przypomina film, od którego kariera Bella się zaczęła: "Billy''ego Elliota". Historia chłopaka z robotniczej rodziny, który zapragnął zrealizować swoje marzenia o tańcu, jest arcydziełem angielskiego kina społecznego, i kto jeszcze jej nie widział, powinien koniecznie tę zaległość nadrobić. Niestety TVP postanowiła pokazać film o godz. 3 nad ranem z niedzieli na poniedziałek, opatrując emisję szyderczo brzmiącym w tym przypadku hasłem "Kolekcja kinomana". Założenie być może jest takie, że kinomani cierpią na bezsenność, albo w najlepszym przypadku nie muszą iść w poniedziałek do pracy. "Billy''ego Elliota" w telewizji obejrzą więc jedynie najbardziej cierpliwi. Pozostałym polecam wyprawę do wypożyczalni DVD. Bo to jeden z tych filmów, których naprawdę przegapić nie warto.

@RY1@i02/2011/205/i02.2011.205.196.006c.003.jpg@RY2@

JD

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.