Dziennik Gazeta Prawana logo

Współczesny Frank Sinatra

29 czerwca 2018

Justin Timberlake już dawno dowiódł, że jest kimś więcej niż chłopaczkiem z boysbandu

David Fincher miał nosa, powierzając mu w swoim znakomitym filmie o Facebooku postać Seana Parkera - playboya, młodocianego milionera i twórcy jednego z najpopularniejszych sieciowych narzędzi lat 90. służących do nielegalnego ściągania muzyki: serwisu Napster. W wywiadzie dla "New York Times" reżyser wspominał, że dobierając obsadę, miał w pamięci szczególnie jedno zdanie scenariusza: "Parker przeszedł przez pokój jak Frank Sinatra". Tego rodzaju charyzmę znalazł właśnie w Timberlakeu. Muzyk uczynił swojego bohatera postacią do tego stopnia dwuznaczną, fascynującą i magnetyczną, że udało mu się ukraść show grającemu główną rolę Jesseemu Eisenbergowi. Nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę dramaturgiczną konstrukcję filmu i aktorski talent Eisenberga. Ale Justin potrafi wszystko.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.