Demokracja, głupcze
Wygrana w Sundance (za najlepszą reżyserię filmu zagranicznego dla Nino Kirtadze), nominacja do Europejskiej Nagrody Filmowej (najlepszy film dokumentalny) - dokument "Durakowo, wioska głupców" zasłużył na te wyróżnienia. Opowieść o małym, położonym w sercu Rosji (100 km od Moskwy) miasteczku Durakowo, w którym były komandos Michaił Fiodorowicz Morozow założył centrum odnowy duchowej, fascynuje. To bowiem miejsce, gdzie zagubieni we współczesnej Rosji obywatele (głównie wojskowi albo ich dzieci) mogą powrócić na właściwy kierunek w swoim życiu. Całkowicie odcięci od świata i zobowiązani donosić na siebie ludzie mają oddać życie odbudowie rosyjskiego imperium i jego wodzowi Władimirowi Putinowi. Morozow, spędzając czas w saunie albo na wódce z kolegami z byłego oddziału, marzy o powrocie do czasów Związku Radzieckiego, udając, że chce zbudować nową Rosję. Dzień zwykłego mieszkańca miasteczka mija przede wszystkim na pracy fizycznej. Po to, by były komandos Specnazu mógł rozmyślać o imperium. Członkowie społeczności otwarcie przyznają, że nie chcą demokracji, tęsknią do czasów, w których rządził Stalin. Nie mogą odnaleźć się w nowej, kapitalistycznej rzeczywistości.
Autorem zdjęć do dokumentu o ciemnej stronie Rosji jest Polak Jacek Petrycki, operator filmów "Czarny czwartek", "Boisko bezdomnych" czy "Europa, Europa".
@RY1@i02/2011/185/i02.2011.185.196.006c.001.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu