Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Pozostałe premiery

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jak długo można? Tak długo, dopóki widzowie dopiszą. Przypomnijmy: w każdej z części serii grupa nastolatków cudem unika śmierci w tragicznych wypadkach. Ale nagły i bolesny zgon był im pisany, więc Ponury Żniwiarz się o nich upomina. Bohaterowie giną więc jeden po drugim w równie spektakularnych, co absurdalnych okolicznościach. Piąta część "Oszukać przeznaczenie" ma przynieść zmiany w fabule: fatalny los można bowiem odmienić samemu, eliminując pozostałych przy życiu kolegów. Tylko czy warto się tym przejmować? Raczej nie. Choć fanów cyklu nic nie odstraszy, a producenci już zapowiedzieli, że chcą nakręcić szóstą i siódmą część.

JD

Hiszpańska produkcja 3D opowiada o małej Janie (Eva Gerretsen), którą intryguje los czarnoskórego Kabbo (Michael Van Wyk) przyłapanego podczas próby kradzieży komórki. Nie mogąc wyśledzić chłopca w Barcelonie, dzięki pomocy wróżki (Leonor Watling) wyrusza w magiczną podróż do serca Namibii na ożywionej zabawce: skrzydlatym koniu. Tam spotyka kilka gadających zwierząt, zaprzyjaźnia się z tubylcem o imieniu Mel (Raymond Mvula), a także poznaje piękne afrykańskie mity, m.in. o świętym drzewie, które zainspirowało Jamesa Camerona do nakręcenia "Avatara".

KN

Doświadczony biznesmen Andrzej (Marian Dziędziel) zostaje oszukany przez niewierną żonę i nielojalnego wspólnika. Załamany postanawia się zabić, jednak przypadek sprawia, że zostaje rzecznym przewoźnikiem i rozklekotaną łódeczką przeprawia na drugi brzeg innych zmagających się z losem ludzi. Wśród jego stałych klientów są ambitna call girl, pomysłowy przemytnik i nastoletnia paserka, którym Andrzej udziela życiowych rad. Wkrótce sława filozofującego Charona dociera do mediów, a jego sprawa budzi zainteresowanie ambitnej prawniczki (Paulina Holtz). Jest taka niepisana zasada polskiego kina, że film z Marianem Dziędzielem nie może być zupełnie zły, bo ten wybitny aktor ma dar utrzymywania uwagi widza wbrew idiotyzmom scenariusza. Obawiam się jednak, że ta zasada mogła zostać naruszona - musi być jakiś powód, dla którego nakręcony w 2007 roku debiut Marcina Korneluka czekał tyle lat na dystrybucję.

KN

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.