Gdzie są politycy z wizją
W światowej gospodarce zapanował pesymizm. Najwyraźniej potrwa długie lata. Dowodzi tego "czarny czwartek" na giełdach - indeksy gwałtownie spadają, choć Unia Europejska uchwaliła kolejny program pomocowy dla Grecji, Stany Zjednoczone zaś w ostatniej chwili uniknęły niewypłacalności. Czy jest jeszcze sposób na powstrzymanie tej spirali? - Gospodarczo nie mamy już prawie żadnych atutów, potrzebujemy teraz polityków z wizją, którzy potrafiliby zachęcić biznes do inwestycji - mówi "DGP" (M8 | MAGAZYN) Fredrik Erixon, szef brukselskiego think-tanku ECIPE.
Tacy politycy byliby w stanie przekonać mieszkańców zadłużonych krajów południa Unii do konieczności wprowadzenia podatku liniowego. Nie brak głosów, że jednolita stawka nie powiększyłaby panujących tam nierówności społecznych, a dzięki niej byłaby nadzieja na pobudzenie potencjału tkwiącego w śródziemnomorskich rynkach pracy. Małe są jednak szanse na zrealizowanie takiego planu: na razie politycy wolą zamiatać gospodarcze problemy pod dywan.
@RY1@i02/2011/151/i02.2011.151.000.001c.001.jpg@RY2@
Fot. Piotr Fotek/Reporter
pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu