Dziennik Gazeta Prawana logo

Mówi sfar:

27 czerwca 2018

Chciałem nakręcić film o Gainsbourgu częściowo z powodu muzyki, którą bardzo lubię i którą chciałbym popularyzować także poza światem frankofońskim. Ale przede wszystkim dlatego, że to bardzo ciekawa, skomplikowana osobowość twórcza. Kompozytor, poeta, wielka gwiazda, a z drugiej strony człowiek, którego ambicją było zostać malarzem, co mu się nigdy nie udało. Nie jest to więc historia sukcesu. Ale myślę, że decydujące było dla mnie to, że uprawiał seks z Bridgitte Bardot (śmiech) - możliwość odtworzenia tego na ekranie była wystarczającą pokusą. Poza tym wydaje mi się, że Gainsbourg jest jedyną gwiazdą francuskiej piosenki, która osiągnęła status podobny rockowym idolom. To nie był nudny śpiewający poeta z Lewego Brzegu, tylko prawdziwy, autodestrukcyjny, mroczny geniusz!

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.