Nie zaznasz spokoju
Filmowa saga o Harrym Potterze dobiegła końca. Druga część "Insygniów śmierci" to godne zwieńczenie cyklu
Hollywoodzcy producenci sztucznie podzielili ekranizację ostatniego tomu "Harry’ego Pottera" na dwie części, choć bez trudu dałoby się z obu odsłon "Insygniów śmierci" skroić świetny, choćby i trzygodzinny film. A tak dostaliśmy dwa nieco słabsze - wciąż jednak imponujące rozmachem i reżyserską rzetelnością Davida Yatesa. Pierwsza część zgrabnie, choć bez większych emocji przygotowała widzów do finałowego starcia Pottera z Voldemortem. Druga jest natomiast mocno rozciągniętą serią magicznych pojedynków - za to zrealizowaną perfekcyjnie, bez zbędnego efekciarstwa. I choć film zamykający cykl niemal pozbawiony jest fabuły, paradoksalnie pozwala lepiej zrozumieć motywacje i pragnienia bohaterów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.