Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Zbrodnia na szczycie

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kto stoi za porwaniem parlamentarzystki Merete Lynggaard? - Do akcji wkracza duński detektyw Carl Morck, bohater łączącej cechy kryminału i thrillera "Kobiety w klatce" Jussiego Adler-Olsena.

Choć pewnie polecanie kolejnej powieści kryminalnej ze Skandynawii może się wydawać nudne, to jednak po lekturze "Kobiety w klatce" wypada to zrobić. Tym bardziej że są wakacje i czytelnicy marzą o wciągającej książce na plażę.

Powieść jest pierwszą z cyklu, który przyniósł duńskiemu pisarzowi sławę, a i zapewne pieniądze, ponieważ trafił prędko na listy bestsellerów. Seria opowiada o Departamencie Q - jednostce policji zajmującej się archiwalnymi sprawami kryminalnymi o dużym znaczeniu. Do pracy w niej zostaje przydzielony - a jakże - rozwiedziony i zmęczony życiem detektyw Carl Morck. Do pomocy dostaje sprytnego Araba imieniem Assad - co zabawne, autor traktuję tę postać bez zbędnej politycznej poprawności, wprowadzając do książki komiczne elementy. Sprawa, nad którą mają pracować, nie należy do najprostszych - oto pięć lat temu z pokładu promu zginęła duńska parlamentarzystka Merete Lynggaard. Choć zgromadzony materiał dowodowy sugeruje, że był to nieszczęśliwy wypadek, dwójka osobliwych śledczych nie daje wiary tym banalnym rozwiązaniom. A zresztą jasność co do słuszności ich podejrzeń ma od początku także czytelnik, który równolegle z losami śledztwa poznaje historię porwanej i przetrzymywanej w - jak sugeruje tytuł - tajemniczej klatce pani polityk.

Adler-Olsen porównywany jest (oczywiście) z Henningiem Mankellem, pewnie ze względu na podobieństwa w konstrukcji głównego bohatera i sprawność prowadzenia kryminalnej intrygi. Rzeczywiście, "Kobieta w klatce" spełnia wszystkie wymogi rasowej powieści o zbrodni i śledztwie - trzyma w napięciu, ma niebanalnych bohaterów, odpowiednią dawkę fundujących ciarki scen.

@RY1@i02/2011/136/i02.2011.136.196.026c.001.jpg@RY2@

Patrycja Pustkowiak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.