Polecamy: muzykę, filmy, wystawy
Zużyte torebki z herbatą, rzeźby z ciastek i kilka ryz papieru z autoportretem mężczyzny na każdej z kartek? Tak Honza Zamojski ironicznie miksuje motywy i tropy swojej twórczości na wystawie "Me, Myself and I" w warszawskiej galerii Leto. Ale nie jest to tylko autotematyczna żonglerka: każdy zwiedzający może wziąć autoportret artysty do domu - od razu i za darmo. Tę manifestację można czytać w kontekście obiegu sztuki. Zamojski odwraca się od rynku, ale neguje nie tylko jego merkantylny wymiar. Dokonując recyklingu śmieci, posługując się tworzywem ostentacyjnie nietrwałym, polemizuje z postrzeganiem sztuki jako dziedziny estetycznej kontemplacji. Ujawniając zaskakujące funkcje odpadków i przedmiotów mówi, że dzieło przede wszystkim powinno wyzwalać myślenie, a nie cieszyć zmysły.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.