Dynamit miłości
Afro, obcasy i spluwa w dłoni - bohaterki blaxploitation to ostre laski gotowe na wszystko
"Sześć stóp i dwa cale czystego dynamitu" - oto Cleopatra Jones, jedna z najsłynniejszych heroin czarnego filmu. Cleopatra (Tamara Dobson) pracuje jako modelka, a jej uroda przyciąga oko każdego mężczyzny. Jednak to tylko przykrywka dla jej prawdziwego zajęcia - tajnych misji w roli rządowego agenta. Samochód wyposażony w wyrzutnie rakiet, elektroniczne gadżety i opanowanie sztuk walki czynią z Cleopatry niepokonaną przeciwniczkę.
Agentka decyduje się wykorzystać swoje nadzwyczajne umiejętności w imię osobistej krucjaty, gdy w jej sąsiedztwie - zamieszkanym przez czarnoskórą społeczność - zaczynają rządzić narkotyki sprzedawane przez złowieszczą szefową gangu Mommy (Shelley Winters). Akcja filmu oferuje wszystkie stereotypy blaxploitation: białoskórego bossa, skorumpowanych gliniarzy oraz czarnoskórego mściciela. A raczej seksowną funkową boginię zemsty.
Podobnie jak w klasycznych męskich obrazach blaxploitation, takich jak "Shaft" czy "Superfly", także filmy z czarnoskórymi heroinami obfitują w seks i przemoc w rytm znakomitej muzyki. W "Cleopatrze Jones" soundtrack złożony z rhytmandbluesowych, jazzowych i funkowych kawałków, takich jak śpiewane przez Millie Jackson "Love Doctor", stanowi nie tylko muzyczną ilustrację, ale jest też ważnym elementem kulturowej identyfikacji. Czarni bohaterowie słuchają czarnej muzyki. I zabijają w jej takt.
Cleopatra nie jest jedyną czarnoskórą zabójczynią (w słusznej sprawie). Jej koleżanki "Coffy", "Foxy Brown" (w obu rolach ikona gatunku Pam Grier) czy "T.N.T. Jackson" (Jeanne Bell) - imiona bohaterek są tu zarazem tytułami filmów - również wpisują się w schemat opisywany jako "one-chick hit squad", czyli zabójcza brygada złożona z jednej dziewczyny. Wszystkie są piękne i niebezpieczne, a cel zawsze mają słuszny. Coffy jest pielęgniarką szukającą pomsty za śmierć uzależnionej od narkotyków siostry, Foxy zastępuje w walce ze złem swojego zamordowanego chłopaka, zaś Dynamite Jackson wypowiada wojnę narkotykowym bossom, którzy zabili jej brata.
Uroda blaxploitation nie wynika z oryginalności, lecz z poczucia dumy i siły, które tego typu filmy miały dawać swoim odbiorcom. Piękni, silni i prawi czarni bohaterowie biorący odwet na białasach - oto w tym przecież chodzi.
Choć w filmach z czarnoskórymi mścicielkami chodzi o coś jeszcze. Istotny jest element erotyczny: piękne i groźne laski wykorzystują nie tylko siłę ognia, ale też ogień pożądania. By pokonać przeciwnika, często uciekają się do kobiecych sztuczek. Ku uciesze (męskiego) widza rzecz jasna. I tak, uciekając przed nierównością rasową, blaxploitation grzęźnie w nierówności płciowej. Wiadomo: kobieta jest Murzynem ludzkości.
@RY1@i02/2011/117/i02.2011.117.196.005a.001.jpg@RY2@
Katarzyna Nowakowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu