Zmienne gitarowe loty
Swoim nowym albumem "Nieważne jak wysoko jesteśmy..." zespół Artura Rojka Myslovitz ani drastycznie nie zaniża lotów, ani też nie wzbija się na wyższy poziom
Premierowy krążek ukazuje się pięć lat po "Happiness Is Easy", poprzedniej płycie mysłowiczan. To wystarcza, by tu i ówdzie pojawiały się przewidywalne hasła o powrocie Myslovitz. Tymczasem zespół tak naprawdę nigdy nie zniknął. - Mieliśmy wprawdzie rok przerwy, ale potem na nowo wróciliśmy do koncertowania - przyznaje wokalista Artur Rojek. - Praca nad nową płytą zajęła nam blisko dwa lata, a w międzyczasie ukazała się książkowa biografia grupy, dość odważna i ekstrawertyczna. Komuś niezorientowanemu może się wydawać, że właśnie teraz ma miejsce powrót Myslovitz. Pytanie tylko, skąd wracamy?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.