Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Vukovar pod Warszawą

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Maciej Maciejewski wie, jak poruszać się w konwencji noir - był scenarzystą najlepszego serialu kryminalnego III RP, czyli "Gliny" w reżyserii Władysława Pasikowskiego. Jego powieść "W piekle lepiej być nikim" zaświadcza wprawdzie, że Maciejewski rokuje duże nadzieje również w branży literackiej, ale nie jest książką w pełni satysfakcjonującą.

Oto współczesna Warszawa - jesienna i dość ponura. W parku na skarpie, na tyłach Muzeum Narodowego, przypadkowy przechodzień odnajduje dwa ciała. Obydwie ofiary - bezdomny narkoman i kobieta w średnim wieku - zginęły w ten sam sposób: ktoś umiejętnie skręcił im kark. O ile narkomana daje się bez trudu zidentyfikować, o tyle z kobietą jest już trudniej - napastnik konsekwentnie zmasakrował jej twarz. Trudne śledztwo przejmuje komisarz Agata Zawadzka, twarda czterdziestoparolatka, wścibska, konsekwentna, ostra, a także bardzo zmęczona swoim życiem i pracą. Ślady nieoczekiwanie (dla policjantki, bo nie dla czytelnika, który jest od początku wprowadzony w drugi wątek) prowadzą do rozpadającej się Jugosławii początku lat 90. i do serbsko-chorwackiej wojny o Slawonię...

Problem z powieścią Maciejewskiego leży właśnie na przecięciu się wątków. Część warszawska - na szczęście dominująca w książce - to rasowy, dobrze napisany kryminał z wyrazistą bohaterką: kawał dobrej roboty. Gorzej z jugosłowiańską retrospektywą, którą, niestety, autor zaprojektował jako koło zamachowe całej intrygi. Te fragmenty są nieczytelne, chaotyczne i sprawiają wrażenie mocno skróconych; nie budują napięcia, ale raczej irytują, zaś opisana przez Maciejewskiego przemiana przyszłego mordercy z Powiśla wydaje się z gruntu niewiarygodna.

Czytelnik jest mądry zawsze po szkodzie, ale mam wrażenie, że można było tę powieść inaczej napisać - zrezygnować z wojennej narracji, dojść do niej z dużo lepszym skutkiem poprzez warszawskie śledztwo. Tak czy inaczej, na razie "W piekle lepiej być nikim" pozostaje ambitną porażką.

@RY1@i02/2011/107/i02.2011.107.196.035b.001.jpg@RY2@

Piotr Kofta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.