To będzie piękny koniec świata
Zaprezentowana na tegorocznym festiwalu filmowym w Cannes "Melancholia" Larsa von Triera z pewnością nie wywoła takiego poruszenia jak konferencja prasowa z udziałem reżysera i aktorów. Ci, którzy spodziewają się skandalu podobnego do "Antychrysta", również będą zawiedzeni. "Melancholia" nie jest filmem szokującym, nie gorszy, co niektórzy z pasją zarzucali poprzedniej produkcji duńskiego reżysera. Ale nie dajmy się zwieść pozorom, Lars von Trier zrobił film przewrotny - elegancki, stonowany, jednocześnie w sposób okrutny i bezwzględny opowiada o pustych rytuałach, pozorowanych gestach bohaterów, bezmyślnych tańcach godowych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.