Cyrkowa miłość
Adaptacja "Wody dla słoni", bestsellerowej powieści Sary Gruen, zachwyca jedynie dekoracjami
Jest w "Wodzie dla słoni" bohater, od którego nie sposób oderwać wzroku: cyrk. Miejsce stworzone do tego, by o nim opowiadać. Nawet bez dodatkowych upiększeń i podkręcania akcji, bo kontrast między bajkowością areny a okrucieństwem kulis jest już wystarczająco widowiskowy. W filmie Francisa Lawrence’a, opartym na powieści Sary Gruen, scenografia faktycznie zapiera dech w piersiach. Niestety, jest jeszcze tzw. pierwszy plan, a na nim sztampowa historia miłosna i łzawy manifest w obronie dręczonych zwierząt.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.