Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Ocaleni od fałszywych wspomnień

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

"Niedokończony film" to jeden z najbardziej przerażających i perfidnych projektów artystycznych w historii kina. W maju 1942 roku do warszawskiego getta przybyła grupa hitlerowskich filmowców, by utrwalić życie codzienne jego mieszkańców. Prawie pół miliona Żydów usiłowało przetrwać mimo wszechobecnego głodu, chorób i stanu rosnącej beznadziei. Odnalezione po wojnie puszki z taśmą, opisane po prostu jako "Getto", przez lata były traktowane jako jedyny dokument obrazujący codzienność Żydów skazanych na powolną zagładę.

Ta swoista dokumentacja zbrodni - świadomie stworzona przez nazistów - po latach nabrała dodatkowego, szokującego kontekstu. Izraelska reżyserka Yael Hersonski postanowiła zbadać okoliczności powstania filmu. Dotarła do archiwów i dokumentów, odszukała żyjących świadków wydarzeń z maja 1942 roku. Z konfrontacji czarno-białych, niemych kadrów z ich wspomnieniami wyłania się obraz manipulacji i kłamstwa. Machina goebbelsowskiej propagandy swoimi mackami sięgała głębiej, niż się można było spodziewać. Niby-faktograficzny film oparty jest na aranżowanych, powtarzanych ujęciach często z wykorzystaniem aktorów. Kontrastem dla scen z Żydami wiodącymi luksusowe życie są dramatyczne obrazy żebrzących, obdartych dzieci, trupów leżących na ulicach, wychudzonych zwłok wrzucanych do masowych grobów - na które nikt nie zwraca uwagi. Propagandowe przesłanie nazistowskich filmowców jest czytelne - egzystencja w getcie była na dobrym poziomie, a Żydzi sami zgotowali sobie taki los. Analiza zachowanych do montażu dubli pozwala prześledzić proces kreacji "dokumentu" kręconego dosłownie pod kolbami - robiących za ekipę techniczną - esesmanów.

"Niedokończony film" nie jest po prostu kolejnym obrazem o Holokauście. Reżyserka, dokonując swoistej ekshumacji nazistowskiego dokumentu, kwestionuje wiarę widza w historyczną wartość filmowych archiwaliów, zadaje pytanie: jak dalece można zmanipulować i wypaczyć rzeczywistość? "Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą" - to cyniczne zdanie Josepha Goebbelsa, ministra propagandy III Rzeszy, odbija się złowrogim echem.

Jaga Kolawa

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.