Inne pieśni
Czytając "Tysiąc lat dobrych modlitw", trudno uwierzyć, że zbiór opowiadań Yiyun Li jest jej debiutem - zaskakuje bowiem świeżością spojrzenia, mądrością i kunsztem literackim. Nic dziwnego, że zebrał znakomite recenzje i zdobył ważne nagrody, m.in. Hemingway Foundation/PEN Award.
Yiyun Li - urodzona w Chinach, mieszkająca dziś w USA pisarka - opowiada o kraju swego pochodzenia, w którym relikty komunistycznej przeszłości łączą się z kapitalistyczną teraźniejszością; współczesna, zachodnia kultura napotyka na mur złożony z okruchów po upadłym cesarstwie. A pośród tego wszystkiego nieodmiennie najważniejszy jest ludzki los - niemal zawsze dramatycznie trudny.
Opowiadania Yiyun Li przenoszą czytelnika w świat prawie baśniowy, choć są przecież realistyczne. Chiny jawią się w nich jako kraj przesycony zarazem okrucieństwem i poezją. Pełna odległego piękna historia o służących cesarskich rodzin czy przyjaźni między starszą kobietą a zaniedbywanym przez rodziców chłopcem łączy się z przerażającymi opowieściami o spustoszeniach, jakich dokonała krwawa Rewolucja Kulturalna i lata panowania reżimu.
Yiyun Li, pisarka przecież młoda (w chwili debiutu miała 33 lata), posiada niezwykłą umiejętność rozumienia swoich postaci, wśród których nie brak przecież ludzi wiekowych, u kresu życia. Nie ma w tych opowiadaniach tak modnego dziś chłodu, ironii i dystansu - przeciwnie, Yiyun Li oświetla bohaterów blaskiem czułości. Nawet gdy zasługują na potępienie, to nigdy nie jest ono całkowite.
Najczęściej mówi się dziś o Chinach w kontekście gospodarczego zagrożenia: przedstawiane są jako kolos, który runie na Europę, by ją zmiażdżyć. Yiyun Li otwiera całkiem inną, współczującą, poetycką perspektywę. Gospodarka to tylko abstrakcyjna wypadkowa rozproszonych działań; ważniejszy jest ludzki dramat, który, odpowiednio ujęty, nabiera globalnego znaczenia. Co najważniejsze, te opowieści o współczesnych, choć zanurzonych silnie w przeszłości Chinach, nigdy nie trącą publicystyką. "Tysiąc lat dobrych modlitw" to pierwszorzędna literatura, która uświadamia, jak mało o sobie wiemy nawzajem - zarówno w perspektywie narodowej, jak i ludzkiej.
@RY1@i02/2011/069/i02.2011.069.196.037b.001.jpg@RY2@
Patrycja Pustkowiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu