Japonia, jakiej nie słyszeliście
Francuscy dokumentaliści postanowili wejść z kamerą w podziemny świat japońskiej muzyki. Wyprawa fascynująca, choć tylko dla odważnych
To nie jest Japonia tradycji z gejszą i ikebaną. To nie jest Japonia high-techu z najnowocześniejszymi rozwiązaniami w każdej dziedzinie. Nie jest to też Japonia kawaii z mangą i kiczowatymi idolami muzyki pop. Mimo iż w związku z niedawnymi wydarzeniami o Japonii sporo się mówi, Kraj Kwitnącej Wiśni wciąż pozostaje w dużej mierze zagadką, tajemniczą i nierozpoznaną wyspą. Dwaj francuscy dokumentaliści wprowadzają nas w świat tamtejszej radykalnej sceny muzycznej. Jest to wyprawa tylko dla odważnych.
Radykalizm, bezkompromisowość i awangardowe podejście do muzycznej materii obradzają pomysłami, które nie należą do kategorii łatwo przyswajalnych. Zobaczymy artystę, który wykonuje inspirowane tradycją songi w rytm bicia własnego serca, które stanowi muzyczny podkład; innego, który znęca się nad wiolonczelą, uzupełniając ten klasyczny instrument sypiącą iskrami szlifierką, czy jeszcze innego, który łączy dźwięk sprzęgającej gitary z odgłosami miasta: rykiem lądujących samolotów, hałasem metra. Noise, industrial, minimal, turntablism i avant-pop w swojej najbardziej radykalnej wersji.
Występy artystów uzupełniono odpowiednim materiałem zdjęciowym, dobrze oddającym charakter ich muzyki. Kamera zabiera nas na wycieczkę po Tokio, jednak szlakiem dalekim od turystycznych przewodników. Zobaczymy zdyscyplinowane tłumy w metrze i obwieszone ekranami wieżowce, ale też śmietniska, rudery z odrapanymi ścianami, kolejowe rozjazdy. Brzydota wielkiej metropolii, jej pośpiech, hałas i nieprzystępność znajdują odbicie w tych wszystkich dziwacznych, nie zawsze przyjemnych w odbiorze, ale na swój sposób fascynujących utworach.
Jednak najciekawszą część filmu stanowi zapis rozmowy, jaka odbywa się między zgromadzonymi wokół stołu przedstawicielami japońskiej awangardy. Otomo Yoshihide, Numb, Sakamoto Hiromichi - to nazwiska znane poszukiwaczom nowych brzmień, choć odległe od świata muzyki pop. Muzycy rozmawiają o swoich artystycznych wyborach i potrzebie nonkonformizmu, która w japońskiej kulturze wymaga szczególnej odwagi i determinacji. Potrafią także zdobyć się na dystans do własnych postaw oraz dokonań i szczerze śmiać ze słabostek oraz idiosynkrazji, którym ulegają. Warto się temu poprzysłuchiwać.
@RY1@i02/2011/064/i02.2011.064.196.029b.001.jpg@RY2@
Katarzyna Nowakowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu