Słyszałem, widziałem
Do mojej wytwórni Deadworld Records przychodzą setki demówek młodych kapel. Mam jednak taki problem, że nie do końca ufam dopiero co powstałym zespołom. Łatwiej mi uwierzyć muzykom z historią. Dlatego słucham głównie muzycznych staroci. Na liście moich ulubionych wykonawców znajdują się m.in. chrześcijańscy piewcy Terry Clark i Phil Keaggy. Cieszę się, że po naszym sukcesie pojawiło się więcej mocno grających zespołów z przesłaniem podobnym do naszego. Upadły stereotypy dotyczące muzyki chrześcijańskiej, nie grają jej tylko starsi panowie. Dowodem na to jest pochodzący jak my z San Diego metalcore''owy As I Lay Dying. Cenię też raczej mało kojarzony z chrześcijańskim ruchem Deftones. Na żywo są znakomici.
Dzięki moim dzieciom dobrze znam też Jonas Brothers i Miley Cyrus, ale chyba nie powinienem się tym chwalić.
@RY1@i02/2011/059/i02.2011.059.196.032c.001.jpg@RY2@
P. O. D. - w tym roku ma się ukazać ósma płyta chrześcijańskich rapmetalowców z San Diego. 25 maja wystąpią w warszawskim klubie Proxima.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu