Dziennik Gazeta Prawana logo

Power od blondynek

27 czerwca 2018

Walijczyk John Porter osiedlił się w PRL, bo uważał, że była krajem bardziej egzotycznym niż Indie. Położył podwaliny pod polskiego rocka. Po 11 latach przerwy powrócił świetnym solowym albumem

 "No more whiskey" - śpiewa John Porter na swoim najnowszym krążku "Back in Town". Czyżby 61-letni muzyk, współtwórca polskiego boomu rockowego, odcinał się od swoich rockandrollowych korzeni? Przeciwnie. Ta z pozoru abstynencka deklaracja - podobnie jak jego najnowsza płyta - jest powrotem do przeszłości. Nie tylko dlatego, że brytyjski muzyk nawiązał w nagraniach do archetypowych rockowych, folkowych i countryowych wzorców. Wszystko zaczęło się bowiem od whiskey i blondynki.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.