Brylanty do siedzenia
Jego realizacje bardziej przypominają rzeźby niż budynki. Uważa, że architektura jest sztuką totalną - uwzględnia także zapach i kolor nieba o różnych porach roku, dominujące w okolicy projektowanych gmachów. Wymyśla budowle jak z marzeń sennych, żąda za projekty ogromnych honorariów i je otrzymuje. Wystawę fotografii najsłynniejszych projektów Daniela Libeskinda można oglądać we Wrocławiu.
Ekspozycja pokazuje także mało znane oblicze urodzonego w Łodzi wizjonera. W Muzeum Architektury zgromadzono bowiem szkice scenografii teatralnych autorstwa Libeskinda oraz projekty sprzętów domowego użytku, równie fantasmagorycznych co jego budynki: m.in. przypominające gigantyczne brylanty krzesła z serii Spirit House. Prezentowany jest także model warszawskiego apartamentowca Złota 44. Wieżowiec przypominający żagiel będzie kolejną literą w alfabecie "architektury mówiącej", której ideę twórczo rozwija Libeskind.
Cezary Polak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu