Młotem przez łeb, czyli zwyczajni superbohaterowie
Stana Lee znają wszyscy wielbiciele komiksu na świecie. Legendarny twórca Spidermana, Iron Mana i wielu innych obrazkowych superbohaterów tym razem poszukuje prawdziwych herosów. Wraz z człowiekiem gumą Danielem Browningiem-Smithem Lee spotyka się z ludźmi obdarzonymi niezwykłymi zdolnościami.
Są wśród nich postaci wyjątkowo dziwaczne, jak Bob Munden, najszybszy żyjący rewolwerowiec, czy Szkot Chris Robinson, który wierzy, że w snach widzi przyszłość świata. Ale część gości "Supermocnych" zdążyła zdobyć już niemałą sławę. Bohaterem jednego z odcinków był Shi Yan Ming, wojownik z klasztoru Szaolin i nauczyciel wielu hollywoodzkich gwiazd, a od czasu do czasu także aktor (wystąpił m.in. w "Ghost Dogu" Jima Jarmuscha). W poniedziałek zaś zobaczymy m.in. Kenny’ego Muhammeda, jednego z najsłynniejszych beatboxerów świata, który nagrywał m.in. ze Steviem Wonderem, Angie Stone i Public Enemy.
Każdy z bohaterów zostaje też poddany badaniom naukowym, które pozwolą zweryfikować ich niezwykłe moce. I o ile łatwo sprawdzić, dlaczego Kenny Muhammad jest nazywany człowiekiem orkiestrą, o tyle znacznie trudniej przekonać się, czy czaszka niejakiego Johna Ferraro naprawdę jest w stanie wytrzymać uderzenie młotem parowym.
Stan Lee jednak i to postanowił sprawdzić. Z jakim efektem, można się przekonać, oglądając najnowszy odcinek "Supermocnych".
@RY1@i02/2011/049/i02.2011.049.196.006c.001.jpg@RY2@
WP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu